Posted on: 19 kwietnia 2014 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 2

Rajewski Bartosz - PortretZanim wyjdziemy z naszych domów z pięknie ozdobionymi i bogato wypełnionymi koszyczkami, zanim rozpoczniemy obrzęd poświęcenia pokarmów na stół wielkanocny, chciałbym przekazać wam bardzo smutną, dramatyczną informację. Długo zastanawiałem się, jak wam to przekazać, bo może to zburzyć świąteczny, sielankowy nastrój wielu z nas. Tym niemniej, zdecydowałem się dzisiaj tę wiadomość ujawnić.

Moi Drodzy,

fakt, że Chrystus umarł na krzyżu na wielu z nas nie robi już dzisiaj żadnego wrażenia. Nie jest to żaden dramat, żadna szczególna tragedia. Dramatem i tragedią jest fakt, że Chrystus umarł i prawdopodobnie już nie zmartwychwstanie w sercach, w życiu ok. 60% z nas, szczelnie wypełniających polskie kościoły na całym świecie. To dramat wielu z nas, dramat wielu rodzin, mój osobisty dramat i porażka, jako księdza – duszpasterza. Jest to prawdziwy dramat, ponieważ niemal 60% z nas to ludzie już niewierzący, którym tylko wydaje się, że wierzą, którzy jedynie zachowują wpojoną przez rodziców i dziadków tradycję święcenia pokarmów. Prawdopodobne nie zobaczymy się przez najbliższy rok. Być może z niektórymi spotkam się, gdy przyjdą po zaświadczenie, że ich dzieci mogą uczęszczać do katolickiej szkoły. Być może ktoś przyjdzie prosić o pogrzeb bliskiej osoby. Być może jeszcze ktoś inny będzie chciał ochrzcić dziecko. Jeśli jednak nic się nie wydarzy, to spotkamy się dopiero 4 kwietnia 2015 roku, kiedy to znów kościół wypełni się ludźmi, którzy nie tyle wierzą w Chrystusa, co raczej w magiczną moc pochlapanego wodą jajka i zajączka. To jest właśnie ta dramatyczna wiadomość. Tragiczna informacja, która burzy nasz obraz świata. Informacja, best online casino którą należy skrzętnie ukrywać, i o której nie wolno głośno mówić, aby nikogo nie urazić… Ja jednak chcę to dzisiaj mocno powiedzieć. Nie dlatego, jakobym chciał kogoś urazić, ale dlatego, że bezinteresownie mi na Was zależy. Po prostu – z troski.

Rok temu, w Wielką Sobotę, nasz kameralny londyński kościółek nawiedziło 10 razy więcej osób, niż normalnie w niedzielę. Zachęcałem do osobistej modlitwy w Grobie Pańskim, adoracji krzyża… Z przykrością patrzyłem, jak dla wielu osób jajko i zajączek znaczą więcej, niż Chrystus w Grobie. Odwracali się plecami i wychodzili.

Czy nie jest dramatem, że 60% z nas nie było u spowiedzi? Czy nie jest dramatem, że nie spotkamy się w tym licznym gronie ani dzisiaj na Wigilii Paschalnej, ani jutro, ani w żadną inną niedzielę? To straszny dramat i tragedia wielu spośród nas.

Tylko z faktu Zmartwychwstania, a nie z zajączków, baranków i jajeczek można czerpać radość Wielkanocnej wiary.

Dlatego dzisiaj proszę Was, abyśmy obok tego dramatu nie przeszli obojętnie, lecz byśmy zrobili wszystko, by Chrystus zmartwychwstał w naszym życiu osobistym i rodzinnym. Nie smacznego jajka, bo ono zawsze smakuje tak samo; nie mokrego dyngusa; nie bogatego zajączka, ale Zmartwychwstania nam wszystkim dzisiaj życzę. Zmartwychwstania z naszych grzechów i z naszej niewiary. Radosnego Alleluja!

comments

2 People reacted on this

  1. Może jednak smacznego inaczej JAJKA, bo ono jest symbolem ciaglosci życia, dzielenia sie z innymi tym co mamy. Moze jednak MOKREGO DYNGUSA bo on daje rzeczywiste poczucie współżycia z innymi ludzmi i oczyszczenia. Twój Kościół , nie zawsze ale czesto jest tylko zjednoczeniem przeciwko ludziom. Udzial we mszy, nie zawsze ale czesto jest straszeniem przed wiecznoscia innych a wychwalaniem siebie jako ksiedza, strazzeniem że nie dają tym co mają wiecej. Pokazcie swoim czynem, że Chrystus Pan dał nam przyklad zbawienia a nie tylko wplywu na ludzi…

    1. Bogdanie, jeśli dotychczas nie zauważyłeś dobrych czynów Kościoła tylko jego wpływy to porozglądaj się dobrze. Oczywiście, że twoje zdanie stanowi refleksję, że jesteśmy za bardzo „letni” chrześcijanie. Ale skala twojej niechęci zaburza mi proporcje.

Leave a Comment