Posted on: 22 października 2019 Posted by: Anna Żarnowiecka Comments: 0

Pogranicze – miejsce zamieszkania co najmniej kilku społeczności o odmiennym języku, kulturze, religii; miejsce, które jest wspólnym domem, ale w którym nie koniecznie panuje zgoda i zrozumienie. Jakie są przyczyny takiego stanu? Co trzeba robić, by niwelować napięcia?

Ludzie pogranicza mają wspólną historię, ale zazwyczaj odczytują ją w zupełnie inny sposób. To, co dla jednych jest bohaterstwem, dla drugich może być  przestępstwem. Solidarność wśród „swoich”, solidarność w rodzinie staje się priorytetem, lojalność bierze górę nad prawdą. Zmowa milczenia, której się strzeże, doprowadza do piętnowania wrogów, którzy wiedzą, że jest inaczej. Budzi to sprzeciw, wrogość, agresję, a w najlepszym wypadku zamknięcie się na dialog.

Obecność „innych” stawia nas w sytuacji, w której musimy brać pod uwagę odmienną pamięć, odmienną wrażliwość, a tymczasem najczęściej tworzymy archipelagi odseparowanych od siebie wysp. Jak je zjednoczyć, jak sprawić, by zachowując swoją inność ludzie poczuli się jednak wspólnotą?

Sejny, gdzie działa fundacja „Pogranicze”, były takim właśnie archipelagiem złożonym ze społeczności litewskiej, polskiej, ukraińskiej, żydowskiej. Chodziło o to, by wszyscy ci „wyspiarze” zaczęli mówić o ich wspólnym, małym kraju – „nasz”. Należało zacząć od wybrania neutralnej przestrzeni do prowadzenia działalności. Stał się nią budynek dawnej synagogi. Pierwsze spotkanie było doświadczeniem przełomowym. Ludzie zaczęli po kolei opowiadać swoje historie. Często robili to po raz pierwszy w życiu. Opowiadali i słuchali siebie nawzajem. Starsi więcej mówili, młodzi słuchali. Taki był początek, a potem zaczęła się mrówcza, codzienna praca. Znakomitym narzędziem okazał się teatr antropologiczny, gdzie krok po kroku budowano wielokulturowe solidarne środowisko, nie eliminując różnic, ale otwierając się na współistnienie z innymi, budując miłoszową „tkankę łączną”, której tak bardzo brakuje podzielonemu granicami państw światu.

Wyjść, jak mówi Tischner, z kryjówki, wsłuchać się w innego i postarać się go zrozumieć, opowiedzieć o sobie i pozwolić drugiemu zrozumieć siebie, uznać różnorodność swojego kraju (nie państwa) za bogactwo i wreszcie kultywować tradycję, nie upamiętniając, ale działając wspólnie tworząc kolejne jej odsłony – oto zasadnicze kierunki działania na wszelkich „poszarpanych” pograniczach naszego życia.

 

comments

Leave a Comment