Posted on: 2 marca 2020 Posted by: Joanna Rózga Comments: 0

Jednak to, że zło wydaje się silniejsze nie eliminuje możliwości dobra. Tym dobrem jest na pewno prawda. Michał Okoński, prowadzący rozmowę, pytał panią profesor o doświadczenia i cenę, jaką za sobą niosą jej badania.

Niewątpliwa jest niemożność uwolnienia się od tematu, cierpienia, ale też towarzyszy mi radości z poznawania ludzkich historii, tych na przekór losowi, spotkania z ocalonymi, odnajdywanie wątków i powiązań między ludźmi, otrzymane zaufanie, mówiła Barbara Engelking.

To poznawanie historii, które chcą być opowiedziane i których jest tysiące, i wspomnień, o których trudno jest mówić. Są to opowiadania o strategiach przetrwania, o sprawczości w poszukiwaniu ocalenia, o wzajemnych zależnościach, o całej logistyce pomocy. Ale też opowiadania o strachu, przemocy,  o obcowania ze złem i o wrażliwości na krzywdę.

Mówiliśmy o odpowiedzialności i trosce, rozpoznawaniu cienkiej linii między zasługą a winą. Zastanawialiśmy się, co kształtuje dokonywanie takich lub innych wyborów? I nad tym, jak mówić o zagładzie, a zwłaszcza jak mówić o udziale w tej zagładzie na poziomie własnych emocji, własnego rozpoznania?  Jest w nas przecież potrzeba rozumienia ludzkiego strach, który domaga się usprawiedliwienia i całej gamy zachowań, aby uniknąć udzielania pomocy. Gdzie jest granica między usprawiedliwieniem a złem?  Jest prawo do odmowy, ta może być zrozumiała, ale poza tą linią nie ma akceptacji. Jest tylko mrok zła, a potem przemilczenie i wyparcie. Trudna do uznania prawda.

Musiał upłynąć długi czas, by wrócić do tematu Zagłady jako całości, by rozpocząć procesy dochodzenia do prawdy.
Doświadczenie badacza, mówił nasz Gość, pokazuje, że ludzie chcą mówić, zarówno o rzeczach dobrych jak i tych bardzo złych, ale najtrudniejsza jest strefa pomiędzy – strefa obojętności, a też próby oczyszczenia bez względu na prawdę.

Mówiliśmy o tym, jak ważne jest przełożenie wyników badań naukowych na edukację. Jest to sprawa zaniedbana przez Kościół. A przecież, walka z uprzedzeniami, stereotypami może być naszą bronią przeciwko budzeniu się zła, może uwrażliwiać ludzi na sytuacje, która mogą się powtórzyć, tu i teraz.

Wobec cierpienia potrzebna jest cisza zastanowienia i pamięć będąca troską i odpowiedzialność upamiętnienia, oraz nieustane stawianie pytań z wrażliwością na uzyskiwane odpowiedzi. By rozjaśnić noc.

O tym było to spotkanie.

comments

Leave a Comment