Dialog i wolność – ks. Grzegorz Strzelczyk w Bielsku-Białej

Książka „Tischner czyta Katechizm” stała się inspiracją wykładu o dialogowej naturze człowieka, o pokusach przeciw dialogowi, odwadze Jana Pawła II i o właściwościach dialogu w encyklice Pawła VI Ecclesiam suam. Mówił o tym w bielskim Klubie „TP” ks. Grzegorz Strzelczyk – teolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Czym jest dialog? Encyklika Pawła VI przywołana przez wykładowcę definiuje dialog jako „rozmowę, którą zapoczątkował i nawiązał Bóg Ojciec przez Jezusa w Duchu Świętym”. Zbawczy dialog, niezważający na zasługi, nieskrępowany i nieobliczony na naszą korzyść, jest modelem dialogu powszechnego, ludzkiego. Właściwości tego rodzaju kontaktu szczegółowo zostały omówione w encyklice sprzed lat, ale wciąż są aktualne i domagają się zastosowania. Czytamy o unikaniu uprzedzeń, stawiania zarzutów krzywdzących, rozmowy prowadzonej wyłącznie dla pokazania się. Więcej, dialog w rozumieniu Pawła VI, to sposób wypełniania obowiązku apostolskiego, „narzędzie do jednoczenia umysłów”.
W opinii wykładowcy chrześcijanie mają do zaoferowania bardzo atrakcyjną propozycję życia, ale trzeba ją pokazywać w sposób jasny, łagodny i z zaufaniem, że jeden człowiek zechce przyjąć słowa innego człowieka, wreszcie z roztropnością, by być zrozumianym. Wszystkie te cechy łączą „prawda i miłość, zrozumienie z ukochaniem”.
„Trzeba być z ludźmi”-mówił ks. Strzelczyk, trzeba być wiernym chrześcijańskiej tożsamości i nie ulegać pokusie „siedzenia i czekania”, aż inni przyjdą z propozycją rozmowy. Jan Paweł II zapraszający przywódców duchowych świata, przedstawicieli różnych religii do wspólnej modlitwy w Asyżu to wciąż przykład odwagi i właściwego rozumienia dialogu. Ewangelizować idąc, a nie iść ewangelizować – ta formuła dobrze oddaje istotę dialogu, który jest warunkiem ewangelizacji.
I tak, dokument z 1964 roku – encyklika Pawła VI stał się przedmiotem refleksji nader aktualnej: obcy nie jest straszny, ekumenizm nie powinien być „marudzący”, dialog nie jest naiwnością, jest natomiast znakiem naszej wolności i bezinteresowności. Kościół zaś powinien nauczyć się wielu języków, żeby dialogować, by trafiać do „wszystkich ludzi dobrej woli”, jak adresował swoje encykliki Jan Paweł II.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.