Spadkobiercy winy

W najnowszym numerze „Tygodnika Powszechnego” (nr 17–18/2019) przeczytałam krótki artykuł Artura Sporniaka o dobrowolnym opodatkowaniu się studentów jezuickiego Uniwersytetu Georgetown na rzecz funduszu odszkodowań dla potomków niewolników, którzy w XIX wieku byli własnością uczelni. Nie ma znaczenia fakt, że ten przykład prawdziwego chrześcijaństwa w amerykańskim Kościele katolickim pochodzi z kraju daleko od nas położonego i dotyczy jednej tylko uczelni. Jest to bowiem podjęcie jednej z najważniejszych spraw naszego chrześcijaństwa i naszego Kościoła. Tej, którą przy ołtarzu w dowolnym języku wyznajemy słowami: „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”. Studenci Uniwersytetu Georgetown podjęli dziedzictwo winy ewangelicznie, a my dzięki autorowi tekstu „Dług wobec potomków niewolników” przyjęliśmy to z najgłębszym poczuciem powinności. Obowiązkiem staje się więc, prócz wdzięczności, to wszystko, co znajdujemy dzisiaj w tajemnicy chrześcijańskiego powołania.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

O felietonistyce Józefy Hennelowej
Anna Mateja

Józefa Hennelowa publikuje felietony od 1981 roku. Na przestrzeni lat – najpierw pod wpływem wydarzeń politycznych, później za sprawą zmian zachodzących w redakcji – zmieniał się tytuł jej felietonowej rubryki. Na nowy początek, bo za taki wolno chyba uznać pojawienie się komentarzy Józefy Hennelowej na stronie internetowej Klubu „Tygodnika Powszechnego”, warto przypomnieć, co było wcześniej. Czytaj więcej...