Posted on: 20 kwietnia 2013 Posted by: ks. Arkadiusz Lechowski Comments: 0

IV Niedziela Wielkanocna
J 10, 27-30

«Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

W tej krótkiej wypowiedzi Chrystusa jest coś oczywistego i zdumiewającego zarazem.

Czyż nie jest dla nas chrześcijan oczywistym, że Jezus nas zna, że ma On moc, że daje nam życie wieczne, gdyż On jest jedno z Ojcem, który jest większy od innych i wszystkich zarazem?

Zdumiewającym jest jednak fakt, że choć owe prawdy znamy i zasadniczo przyjmujemy, to jednak nie jest wcale łatwo się nam do nich dostosować. Czyż bowiem nie mamy czasem -a nawet niekiedy często- poczucia, iż to naszym wysiłkiem walczymy ze złem tego świata? Owszem na sztandarach i ustach posiadamy „Imię Boże”, ale ową wojnę zasadniczo prowadzimy „my sami”. Sądzimy wówczas z dziecinną naiwnością, że gdyby nie nasz zapał i determinacja, to z tego świata nic by już nie zostało. Walczymy wszak z wrogami Kościoła i Chrystusa, broniąc przed ukrytymi mocami jednego jak i drugiego zarazem. Czyż nie brzmi to śmiesznie, gdy bronimy Tego, który mam „moc” i większy jest od wszystkich?

Oczywiście nie wzywam tu do jakiegoś błogiego nic nie robienia, ale do ciągłej zmiany naszej świadomości. Do większej ufności i pokoju, wszak to Chrystus zwyciężył świat, On nas zna, On nam daje Życie i nie dopuści, aby ktokolwiek wyrządził nam krzywdę wydzierając spod Jego opieki. Pod warunkiem oczywiście, że będziemy słuchać głosu Jego. A to zadanie zawsze było najtrudniejsze. Słuchać Boga, nie siebie i własnych ambicji. Słuchać i wypełniać. Nie zaciskać pięści, nie budzić ducha wojny i walki, a pokoju i ufności w Bożą moc i miłosierdzie.

comments

Leave a Comment