Posted on: 21 listopada 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Podczas tegorocznego Święta Niepodległości spełniliśmy wreszcie naszą obietnicę z 1791 roku – w Wilanowie konsekrowano Świątynię Opatrzności Bożej. W czasach Sejmu Czteroletniego miało to być wotum wdzięczności za uchwalenie Konstytucji 3 Maja. W 1998 roku, kiedy Sejm RP powrócił do tej idei, w specjalnej uchwale dodano, że jest to także podziękowanie za odzyskanie wolności w 1989 roku i 20 lat pontyfikatu Jana Pawła II oraz upamiętnienie jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa. Wydarzenie uczcił także obecny Sejm, w uchwale z 15 listopada, nie przejmując się ani rozpiętością dat (między powzięciem decyzji i jej wypełnieniem), ani stopniem faktycznego zrealizowania obietnicy.

W tekście Artura Sporniaka „Konkurentka Jasnej Góry?” („Tygodnik Powszechny” nr 47/2016) o konsekracji Świątyni Opatrzności Bożej, uderza informacja o niewykonaniu bardzo bogatej, i jednocześnie dyskusyjnej, koncepcji wnętrza. Niegotowe są kaplice i ołtarze. Zastanawia mnie, czy monumentalna budowla w Wilanowie otrzyma tak duchowy charakter, jaki powinna mieć świątynia? Czy można wobec tego pytania przejąć się owym 11 listopada, kiedy świętowano spełnienie obietnicy wyłącznie w gronie wyróżnionych polityków i biznesmenów, bo nie mogli do nich dołączyć zwykli wierni, którzy po prostu chcieli uczestniczyć w tajemnicy mszy św.?

Krótki tekst w „Tygodniku Powszechnym”, zepchnięty na strony drobnego druku, wymaga jednego sprostowania: nigdy nie miały miejsca „śluby jasnogórskie króla Jana Kazimierza”. Polski monarcha ślubował 1 kwietnia 1656 roku – oddając Rzeczypospolitą pod opiekę Matki Bożej i obiecując poprawę sytuacji chłopów i mieszczan – nie na Jasnej Górze, ale w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie, przed obrazem Matki Bożej Łaskawej. Warto może także przypomnieć, że kiedy po raz kolejny zajęto się realizacją niedotrzymanej obietnicy, „Tygodnik Powszechny” opublikował na pierwszej stronie bardzo zaangażowany artykuł, pt. „Obiecaliśmy” („TP” nr 15/2007). Teraz, jak można wnosić z tytułu tekstu o konsekracji Świątyni Opatrzności Bożej, to wcale nie najważniejsza sprawa okazuje się tematem właściwym. Dlaczego?

 

 

 

comments

Leave a Comment