Schodami w górę na Wiślnej 12 – komentarz po Kawiarence online

W czwartek w Warszawskim Klubie odbyła się Kawiarenka „Skrzypiące schody na Wiślnej 12. Rozmawialiśmy o tym, czym jest dla nas ten adres, miejsce i jego historia. To był dobry czas na uświadomienie sobie, dokąd te schody prowadzą- do ludzi, do miejsca czy do historii, ale i do teraźniejszości, do „Tygodnika Powszechnego”, pisma, które towarzyszy naszemu życiu od wielu, wielu lat. Od nas, czytelników, zależy, by Tygodnik przetrwał każdą burzę i mógł być tym, czym jest, częścią polskiej kultury i częścią myśli polskiego katolicyzmu.

Na ostatnim spotkaniu z cyklu „Rozmowy na 75- lecie” red. Michał Okoński wypowiedział ważne zdanie: „ Jesteśmy ludźmi, którzy stoją na ramionach gigantów, ale stoją na własnych nogach”. Zarówno w naszych rozmowach, ale przede wszystkim w czytanych tygodnikowych tekstach, właśnie to odnajdujemy.
Jacek Ślusarczyk, prezes zarządu „TP”, napisał w jednym z komentarzy, że serce Tygodnika bije w jego ludziach i pójdzie tam, gdzie oni (przekaz zapamiętany, nie dosłowny).
Mamy prawo czuć żal i złość, bo Wiślna 12 to kawał historii, ale historię tworzą ludzie, a miejsca są jedynie jej świadkami. To miejsce nigdy nim być nie przestanie. A jego obecni “mieszkańcy” poniosą dziedzictwo gigantów na swoich ramionach i znajdą nową siedzibę, by je kontynuować.

   

 

 

 

 

Dodaj komentarz