Już teraz zbierają się chmury nad świętem trzydziestolecia przeprowadzenia tzw. wyborów kontraktowych – 4 czerwca 1989 roku – dzięki którym powstał w Polsce pierwszy po wojnie rząd niekomunistyczny. Właśnie dlatego muszę zdecydowanie podkreślić rację, słuszność i mądrość następczyni Pawła Adamowicza – pani Aleksandry Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która zapowiedziała, że nie będzie żadnej wojny na placu Solidarności pod krzyżami gdańskimi. Ponieważ są to obchody „wielkiego święta wolności i demokracji; święta, które nie wyklucza i jest dla każdego”. Mądrością przyszłości, którą też wówczas będziemy świętować, nie jest wojna o racje, lecz samo dobro. Dokładnie tak, jak zapowiada swoją treść majowy numer miesięcznika „Znak”. Święto 4 czerwca nie będzie wojną z czymkolwiek ani z kimkolwiek, lecz właśnie samym dobrem.

P.S. Dziękuję najserdeczniej za wszystkie dobre słowa, jakie otrzymałam z okazji rocznicy urodzin.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.