Posted on: 24 lutego 2018 Posted by: Teresa Wasiak Comments: 0

To, że religia zajmuje się tym co niepojęte  nie zwalnia nas od ciągłego wysiłku rozumienia wiary. Usłyszenia że Bóg mówi  i co mówi. Nie byłoby Kościoła bez wierzących, czytamy słowa ks. Tischnera, tych którzy mówią  jestem. Więc nie ma wiary samotnej… I w wierze jest miejsce Kościoła.

Czytając wiele lat temu rozmowę ks. Tischnera z Jackiem Żakowskim „Tischner czyta Katechizm.” , cieszyłam się razem z ks. Tischnerem, z powodu  rewolucji kopernikańskiej w Kościele. Fascynujące było dla mnie odkrycie, że to Bóg uczy nas wolności. Już nie ortodoksja zniewala poprzez przypominanie, że jest taka instytucja, która już jest w posiadaniu prawdy. To każdy człowiek może zaufać Bogu i wybrać wiarę jako odpowiedź na obdarzenie go wolnością. Tym samym wiara to ciągły wysiłek szukania, zadawania pytań, rozumienia kim jestem, jaki najlepszy użytek z moją wolnością mogę zrobić. To nie bezkrytyczne podporządkowanie się ortodoksji niezgodnej z przesłaniem Ewangelii.

Również teraz ufam, że droga wskazana przez Sobór Watykański II jest do odtworzenia.  Mamy przecież Papieża Franciszka , mamy przede wszystkim Słowo i tych którzy pomagają (wierzymy zawsze z kimś) je usłyszeć i zrozumieć  wybierając nie wedle wygody  lecz wedle chorób świata – tych, które dostrzegamy . Pojawia się w związku z tym zobowiązanie byśmy te choroby znali. A to wymaga zrozumienia kim jesteśmy. Tischner nie pouczał – twierdził, że myśl pobożna to ta, która jest ciekawa, zadaje pytania, nie podsuwa gotowych odpowiedzi.

Rozmawiając w Warszawskim Klubie „TP” o „Rewolucji w Kościele”.  Przypomnieliśmy sobie przed tym spotkaniem, że już św. Augustyn proponował takie spojrzenie na wiarę, które byłoby wolne od skrajności, tylko obiektywizmu- gotowych odpowiedzi  lub tylko subiektywizmu – indywidualnej interpretacji  i znana reguła fides quaerens intellectum może nam w zgłębianiu Tajemnicy pomóc. Towarzyszył nam w rozmowie o wierze o. Paweł Gużyński. I podpowiadał. Teorie mają swoje ograniczenia, pokusa patrzenia na nasze trudności w rozumieniu tylko z perspektywy np. św. Tomasza z Akwinu może uczynić z naszej wiary ideologię i nie ma takiego wyjaśnienia, teologicznego (ludzkiego) w jakiejkolwiek kwestii, które nie posiadałoby swoich ograniczeń.  Do każdej tezy, potrzebne są założenia w jakich warunkach obowiązuje.  A do każdego doświadczenia religijnego potrzebny jest dialog, dialog, dialog. I wolność, która ten dialog warunkuje.

Tischner o wolności mówi w kontekście wybrania. Bóg wybrał Adama by zadać pytanie  gdzie jesteś. To doświadczenie, jest pytaniem zadanym przez Innego. Propozycja zmiany punktu widzenia, uruchamia myślenie. A  rozum budzi się gdy zaufasz  – wyjaśnia ks. Tischner.

Niezwykły to fragment dotyczący doświadczenia własnej wolności. Przychodzi z zewnątrz z pytaniem zadanym Adamowi gdzie jesteś?. To pierwsza „znana” próba dialogu. Bóg daje Adamowi  też możliwość wybrania. Nie przymus, nie pouczenie. I tu pojawia się temat wolności we wspólnocie.  Obdarzeni wolnością przez Boga, uczymy się wolności od innego wolnego człowieka.  To chęć spotkania drugiego człowieka, uświadamia mi potrzebę a czasami konieczność korekty mojego doświadczenia religijnego. Pozwala zakłócić zadowolenie z siebie, pewność posiadania racji. Siadajmy i rozmawiajmy – zachęcał nas o. Paweł Gużyński – nie bójmy się zobaczyć problem w różnych perspektywach. To, że religia zajmuje się tym co niepojęte  nie zwalnia nas od ciągłego wysiłku rozumienia wiary. Usłyszenia że  Bóg mówi i co mówi.  Nie byłoby Kościoła bez wierzących, czytamy słowa ks. Tischnera, tych,  którzy mówią – jestem. Więc nie ma wiary samotnej… I w wierze jest miejsce Kościoła . Dlatego tak ważna jest wrażliwość na to co się dzieje na zewnątrz struktur instytucjonalnych, bo tam jest źródło wiary.

comments

Leave a Comment