Grudziądzki Klub „Tygodnika Powszechnego” od początku sezonu letniego spotykał się co miesiąc, aby rozmawiać o szeroko pojętej religijności. Ten wakacyjny, letni cykl spotkań z historykiem sztuki i etnografem Muzeum im. ks. dr. W. Łęgi w Grudziądzu Łukaszem Ciemińskim zakończyliśmy tematem „Religijność ludowa. Mistyka codzienności czy zabobon?”

Spotkanie rozpoczęliśmy od wysłuchania pieśni pasyjnej w wykonaniu zespołu Pogranicze z Szypliszk, która wprowadziła nas w tematykę religijności ludowej. Punktem wyjścia w naszej dyskusji było odróżnienie religijności ludowej od religijności typu ludowego oraz odnalezienie w nich źródeł mistycznego odczuwania religijności.

Religijność ludową zwykliśmy traktować jako synonim zabobonu, przypisywać jako właściwą ciemnemu ludowi. Tymczasem to religijność ludowa, a nie wywodząca się z niej religijność typu ludowego poprzez sensualizm, którego dotyka, staje się mistyką codzienności. To przynależność do różnych wspólnot, wspólne przeżywanie obrzędów czy rytuały świąteczne i codzienne sprawiają, że poprzez religijność ludową dotykamy mistyki (święcenie nasion, znak krzyża na chlebie czy święcenie ziół w święto Wniebowzięcia Maryi). Natomiast pojęcie religijności typu ludowego pojawiło się niedawno i dotyczy wszystkiego, co z dawnej religijności funkcjonuje w obecnej wsi i w miastach. Przykładami, o których pochodzeniu często nie zdajemy sobie sprawy, niech będą chociażby gorzkie żale czy droga krzyżowa.
Podczas ponad godzinnego wykładu Łukasz Ciemiński przytoczył nam mnóstwo przykładów zarówno dla religijności ludowej, jak i tej typu ludowego. Myślę, że po tym spotkaniu znamienita część z nas nie będzie miała problemu z odróżnieniem religijności ludowej od tej typu ludowego, tym bardziej że z tęsknotą raczej wypatrujemy przejawów tej pierwszej. A mistyka codzienności nie będzie kojarzyła nam się tylko z zabobonnością, a raczej z głębokim przeżywaniem religijności.

 

#religijność #mistyka #zabobon

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.