Posted on: 29 marca 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

W środku wielkanocnej radości utraciliśmy księdza Jana Kaczkowskiego, współtwórcę i dyrektora Puckiego Hospicjum pod wezwaniem św. Ojca Pio. Właściwie wszedł on między nas wszystkich w Polsce już nieodwracalnie. Bo do tej pory znali go przede wszystkim chorzy z hospicjum, czytelnicy jego książek i „Tygodnika Powszechnego”, w którym gościliśmy go w kwietniu 2015 roku, jako laureata Medalu św. Jerzego. Od Poniedziałku Wielkanocnego ks. Kaczkowski jest bliski wszystkim. Tylko w jego hospicjum pojawiło się nagle puste miejsce… Nie sposób znaleźć wyrazu dla żalu, nie sposób ogarnąć nadzieję, z którą pozostajemy w bliskości z nim. Jak to dobrze, że w święta potrafiliśmy – choć trochę – myśleć, mówić i milczeć inaczej.

 

comments

Leave a Comment