Bezdomny „Tygodnik”

Redakcje zmieniają swoje siedziby, a nawet migrują z jednego miasta do drugiego. Nic w tym dziwnego ani bulwersującego, wszak pismo tworzą ludzie, nie mury. Jeśli oni pozostaną, jeśli przetrwa ich tożsamość, zmiana miejsca nie będzie miała większego znaczenia, szczególnie dla czytelnika. Przecież w sumie najważniejszym jest, aby dostawał on co tydzień wartościowe i ciekawe teksty, spotykał z autorami, do których jest przywiązany, odnajdywał ten smak, tego ducha, które wiążą go z pismem. Jestem przekonany, że zmiana siedziby redakcji „Tygodnika Powszechnego” będzie dotyczyła tylko przestrzeni – w żadnym razie tożsamości.

Czytaj dalej

Hiszpańska przestroga

Przed osiemdziesięciu laty, we wtorek 14 lipca 1936 r., odbyły się w Madrycie dwa pogrzeby. Podczas pierwszego, na cmentarzu komunalnym, pożegnano porucznika Jose Castillo funkcjonariusza lojalnej wobec lewicowego rządu formacji policyjnej Guardia de Asalto. Kilka godzin później na cmentarzu katolickim odbył się pochówek wybitnego polityka prawicy Jose Calvo Sotelo. Można być niemal pewnym, że nikt kto uczestniczył w pierwszym nie pojawił się na drugim i vice versa.

Czytaj dalej

Wierzbicki, Czarnek i… Wojtyła

Cóż za zbieżność w czasie: pierwszego dnia października dr hab. Przemysław Czarnek zostanie profesorem KUL i mniej więcej w tym samym czasie ks. dr hab. Alfred Wierzbicki, profesor KUL, kierownik Katedry Etyki na Wydziale Filozofii KUL, stanie przed komisją dyscyplinarną tej uczelni. Pierwszy zostanie nagrodzony, drugi, być może ukarany. Czarnek będzie wzorcem postawy profesora katolickiej uczelni, Wierzbicki stanie pod pręgierzem.

Czytaj dalej

Kościół przyszłości. Czy jest nadzieja?

Wciąż rośnie we mnie przekonanie, przed którym się bronię, że nowe pokolenie Kościoła wcale nie musi porzucić błędów swych ojców. Marzy nam się nowa generacja księży i świeckich, otwartych na świat, pełnych woli dialogu, rozumiejących dylematy współczesnego świata, nie potępiających, współczujących. Tak, może tacy się zdarzą, jednak będą raczej izolowani, samotni, niezrozumiani, „peryferyjni”.

Czytaj dalej

„Przeszłości ołtarze”. Kilka myśli po śmierci Pani Ziuty

Cóż powiedzieć o Niej, która była tak bliska nam – środowisku Klubów “TP” w ostatnim dziesięcioleciu swego życia? W jaki sposób pokazać, jak wielkim zaszczytem zostaliśmy przez  Nią  obdarzeni? Pisze ks. Adam Boniecki w edytorialu z ostatniego numeru “TP”: „Na emeryturze przestała publikować w „Tygodniku” […]. Pisała dla miesięcznika „Znak” i od czasu do czasu na stronie Klubów Tygodnika Powszechnego”. Nie obrazi się ks. Adam, jeśli zaproponuję małą zmianę: „pisała na stronę Klubów Tygodnika i od czasu do czasu dla miesięcznika „Znak”. Ta kolejność bowiem, chyba bardziej odpowiada rzeczywistości.

Czytaj dalej