Posted on: 1 marca 2014 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

b_rajewski4VIII Niedziela Zwykła
(Mt 6,24-34)

Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Ari ma 24 lata. Jest Ukraińcem. Studiuje w Warszawie. Spotkałem go w miniony czwartek pośród kilkunastoosobowej grupy ludzi zgromadzonych przed Ambasadą Ukrainy w Warszawie. Rozmawiali o wydarzeniach w swoim kraju, zapalali świeczki, modlili się za zmarłych. „Nie boicie się o swoją przyszłość?” – zapytałem Ariego. „W Kijowie walczymy o sprawiedliwość, o lepszą przyszłość. Jest z nami Bóg. Z Jego pomocą wygramy. Nie musimy się bać” – odpowiedział Ari.

Bóg w obfitości swojego Słowa, które poddaje nam pod rozwagę w dzisiejszej liturgii, bardzo subtelnie motywuje nas do refleksji nad naszym zaufaniem względem Niego. „Starajcie się najpierw o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość” (Mt 6,33) – naucza Jezus w Kazaniu na Górze. Zastanawiamy się czym jest owo Boże Królestwo? To nie jakaś idea, którą należy odczytywać w kategoriach historycznych, geograficznych czy politycznych. Pod pojęciem Królestwa Bożego kryje się całość Bożego działania w czasie i przestrzeni. Starać się o to Królestwo, tzn. dostrzegać działanie Boga w swoim życiu. Pozwalać Bogu działać tak, aby mogły się wypełniać te słowa, które codziennie wypowiadamy: „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”.

„Mówił Syjon: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał” (Iz 49,14). Czy i my, w obliczu trudnych doświadczeń, nie myślimy podobnie? Utrata pracy, choroba, problemy małżeńskie, ból rozłąki, tęsknota… Bez końca możemy wymieniać te życiowe sytuacje, wobec których stajemy bezradni. Gdyby dokładnie przeanalizować nasze życie, okaże się wówczas, że to Nie On nas opuścił, ale to my wyeksmitowaliśmy Jego z naszego życia.

Źle by było, gdyby bogactwo przesłania dzisiejszego Słowa Bożego zawęzić do kolejnej krytyki rzeczywistości materialnej. W tym przesłaniu chodzi o coś całkowicie innego. To przesłanie to Dobra Nowina. Bóg zapewnia nas, że jest z nami, że nas nie opuszcza, że nam towarzyszy, że o nas nie zapomina. „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49,15). Jest z nami także wtedy, kiedy doświadczamy ograniczoności naszej egzystencji i pogrążamy się w rozpaczy.

Jako chrześcijanie jesteśmy obywatelami Królestwa Bożego. Nie jest istotne, czy żyjemy w Londynie, Łobzie, Kijowie czy Sydney. Dostrzegać działanie Boga w naszym życiu, pozwalać Mu działać – to nasze zadanie. „Starajcie się najpierw o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość”. Owa sprawiedliwość to nic innego, jak świętość życia. To jest nasz cel. Nie sprawy materialne, czy też zadręczanie się myślami o przyszłość.

Zaufaj Bogu, powierz Mu swój los, a On sam będzie działał. Nie lękaj się! Nie bój się! Bóg jest wierny i zawsze wypełnia swoje obietnice. Tak naprawdę na niewiele rzeczy w naszym życiu mamy wpływ. Boża nauka, jaka dzisiaj dla nas płynie z liturgii Słowa, nie chce nas przekonać, abyśmy się nie martwili o życiowe zabezpieczenia. Jezus zaprasza, abyśmy te zabezpieczenia przyjęli jako dar Boży. Pragnie nas przekonać, abyśmy zaufali Jemu. Z Nim zawsze zwyciężymy. Często o tym zapominamy. Dobrze, że w czwartek spotkałem Ariego, który mi o tym przypomniał.

„Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy” (Mt 6,34).

comments

Leave a Comment