Posted on: 12 listopada 2020 Posted by: Michał Rychert Comments: 0

Gdzie nas zaprowadzi ten protest? Każdy lub prawie każdy może znaleźć w nim swoje hasło i swoje miejsce i odwrotnie, każdy może wskazać również to, co go drażni, niepokoi i czego nie może zaakceptować. W proteście biorą udział w przeważającej części kobiety, ale też mężczyźni. Takie zagadnienia jak: sposób procedowania prawa, edukacja seksualna, ciąża, płód, wolność, prawa człowieka, dialog społeczny, państwo, Kościół, to wspólna sprawa nas wszystkich.

Przyczyny
Jest ich wiele, ale warto wyartykułować tę jedną: nieczułość wobec cierpienia i dramatów kobiet.
Wartość
Nie da się mówić o prawie do życia bez zdefiniowania, kogo dotyczy – dopóki nie zdefiniuje się, kim jest człowiek.
Człowiek jest wartością, ma wrodzoną i nienaruszalną godność. Nie można jej nikogo pozbawić. Nie można człowieka dyskryminować za poglądy, kolor skóry, płeć, ale również ze względu na stan zdrowia. To wszystko jest dla nas oczywistością. Gdy zaczynamy mówić o nienarodzonych, wydaje się, że to wszystko przestaje być oczywiste, tak jakby prawa przysługujące człowiekowi w odniesieniu do nienarodzonych już nie obowiązywały. To, że płód jest niemy, nie może czynić go przedmiotem pozbawionym praw.
Edukacja
Rolą prawa jest również edukacja społeczeństwa. Prawo kształtuje i edukuje do respektowania norm współżycia społecznego, uczy tego co wolno (jest dobre) i czego nie wolno (jest złe). Rozsądny prawodawca nie narzuca prawa, ale edukuje do jego zrozumienia, a także tworzy warunki do jego przyjęcia, tak aby stało się akceptowalne. Polska jest Rzeczpospolitą nie partyjną, a nawet nie państwową. Prawa nie można wprowadzać ponad głowami i bez społecznego przyzwolenia suwerena.
Ideologia
Nikt nie powinien narzucać swoich przekonań filozoficznych, religijnych, swojego światopoglądu. Ale czy rzeczywiście, mówiąc o ludzkim życiu, poruszamy się w sferze wiary i przekonań motywowanych religią lub ideologią?
Możemy toczyć spory, w jakim dokładnie momencie rozpoczyna się życie ludzkie. Nie czuję się kompetentny, aby to rozstrzygać (osobiście przyjmuję kryterium zaistnienia niezależnego od ojca i matki DNA dziecka, a więc kryterium tożsamości biologicznej, po której jest rozpoznawalny jako człowiek). Ostatecznie, w pewnym określonym momencie, nowe życie ludzkie pojawia się w łonie matki. Czy będzie w tym czy innym momencie, dzień wcześniej lub trzy dni później, dla problematyki, która wywołała ten protest, nie ma to większego znaczenia. Od pewnej chwili matka nosi w sobie dziecko. A dziecko powinno być chronione, to jest fundament naszej cywilizacji. To pozostaje poza dyskusją. Fakt, że życie ludzkie rozwija się, przechodzi przez wiele etapów rozwoju biologicznego, jest argumentem tylko za tym, że jesteśmy istotami z tej ziemi, podlegamy prawom biologii, a nie rzeczą ani organem matki, którym może swobodnie dysponować. Życie i istnienie człowieka nie jest sprawą tego czy innego światopoglądu lub religii, to fakt obiektywny opisywany przez nauki empiryczne. Argumenty wynikające z wiary mogą stanowić dodatkową inspirację, ale nie są jedynym źródłem uzasadnienia i ochrony życia ludzkiego. Dlatego życia ludzkiego można i należy bronić jako najwyższej wartości siłą rozumu, religii i prawa, ale można go bronić bez religii i bez prawa, bez odwoływania się do argumentów płynących z wiary i bez odwoływania się do paragrafów i kodeksów – wystarczy rozum.  Jeżeli gdzieś w dyskusji o aborcji pojawia się ideologia, to w arbitralnie wskazanym momencie, kiedy można jej dokonać.
Heroizm
Nie potrzebna jest wiara, aby w dziecku, również w tym nienarodzonym, zobaczyć człowieka. Ale potrzebna jest wiara, łaska, jakaś nadludzka siła, aby wzbudzić w sobie heroizm. Wiara, nadzieja i miłość to cnoty boskie, tak uczy nas Kościół. Tak więc nie są one wynikiem starań i własnych możliwości człowieka. Heroizm w języku chrześcijańskim nazywa się męczeństwem, miłością wyniesioną ponad możliwości człowieka.
Niezależnie od pojęć, którymi się posłużymy, nie można heroizmu prawnie wymusić, nie można z niego rozliczać ani nawet oczekiwać. Heroizm to łaska, dar, który można drugiemu udzielić albo nie. Można przyjść z pomocą albo tej pomocy odmówić. Heroizm zakłada pewne możliwości, umiejętności, w przeciwnym wypadku jest brawurą, nieodpowiedzialnością, która prowadzi do pogłębienia tragedii.
Wierzę, że kobietom, które wychodzą i protestują nie można odmówić miłości. Większość z nich ma dzieci lub chce je mieć w niedalekiej przyszłości. Są to zatem kobiety, które kochają i pragną miłości. Gdyby zaszła taka konieczność, nie obcy jest im heroizm. Z drugiej strony są świadome, że ten, kto chce heroizmu, nie oznacza, że jest do niego zdolny. Tego, czego się obawiają, to czy zdobędą się na heroizm, którego wymaga drastyczne prawo. Czy muszą się z tego tłumaczyć, usprawiedliwiać, czy muszą się tego wstydzić? Każdy ma swoją miarę heroizmu. Nie da się go odgórnie wyznaczyć lub zadekretować. Heroizmu nie można ani nakazać, ani zakazać.
Wolność
W życiu codziennym posługujemy się prostą regułę: „wolność jednego kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność i dobro drugiego”.  Jest to reguła zdroworozsądkowa, nikogo nie faworyzuje, ale też nikogo nie dyskryminuje, o ile ja się  konsekwentnie realizuje. Jest też drugie znane hasło, które podkreśla wagę wolności: „nic o nas bez nas”. Nie chcemy, aby decydowano za nas, aby nas pozbawiano możliwości dokonania własnego wyboru. To kwestia podmiotowości. Jest też takie powiedzenie: „dzieci i ryby głosu nie mają”. Podmiotowość, to drzwi do wolności decydowania o sobie.
Sumienie
„Każdy w swoim sumieniu powinien dokonywać decyzji”. Zasada jak najbardziej słuszna, pod warunkiem wszakże, że ta decyzja nie godzi w dobro drugiego człowieka. Indywidualne sumienie nie jest wystarczającym kryterium dobra i zła.
Wybór
Aby mówić o wyborze, trzeba, aby powstały perspektywy wyboru w wolności. O jakiej wolności można mówić, jeżeli decyzja o urodzeniu ciężko chorego dziecka wiąże się tylko z ograniczaniami, gdzie przymus prawny urodzenia jest tylko ich początkiem, potem trzeba zapewnić opiekę (przymus pozostania w domu), lekarstwa i środki opieki (przymus ekonomiczny) itd. Dlatego ochrona życia nie może kończyć się na urodzeniu. To ogranicza wolność wyboru, pozostawiając kobietę z dzieckiem wymagającym szczególnej opieki samej sobie. W tym względzie wciąż państwo, organizacje społeczne, Kościół robią za mało. Wybór, aby był wolny musi, mieć przed sobą perspektywę jakiegoś dobra.
Ciało
Moje ciało. Kobieta ma absolutne prawo, aby decydować o macierzyństwie, o tym, czy chce zajść w ciążę i z kim. W momencie, kiedy staje się matką, gdy rozpoczyna się w niej rozwijać nowe życie, wolność przybiera postać odpowiedzialności i troski. Stąd wynika konieczność badań prenatalnych, a jeśli jest to konieczne, leczenia już na etapie przedurodzeniowym.
Płód niezależnie od etapu rozwoju nie jest organem matki, ale samoistnym, w oparciu o własny kod genetyczny, choć z pomocą matki, rozwijającym się życiem ludzkim. Organizm matki jest jego pierwszym środowiskiem rozwoju. Aborcja nie jest decydowaniem o cele kobiety, ale o życiu drugiego.
Państwo
Obowiązkiem państwa jest strzec dobra swoich obywateli, respektować prawo, w tym najważniejsze prawo do życia. Kiedy państwo powinno interweniować? Gdy praw człowieka się nie  przestrzega. Prawem państwa jest upominanie się i ochrona prawna, zwłaszcza tych najsłabszych i bezbronnych.
Kiedy państwo staje się represyjne? Gdy chce regulować wszystkie przestrzenie naszego życia. Nie jest takim, gdy gwarantuje i stoi na straży praw.
Kościół
Pierwszym obowiązkiem Kościoła jest respektować swoją autonomię, tak aby mógł realizować swoją misję i nie stał się zakładnikiem jakiejś zewnętrznej siły np. partii lub państwa. Kościół tylko wówczas, gdy posiada taką autonomię, może w sposób wiarygodny, licząc się tylko z prawem Bożym, głosić swoje przesłanie, kształtować sumienia. Nie jest zadaniem Kościoła, ale tylko i wyłącznie pokusą, wywieranie presji na państwo, aby prawo Boże narzucać siłą autorytetu państwa i prawa. Bóg, w odróżnieniu od państwa, pragnie, aby jego prawo było realizowane z miłości, a więc i w wolności, nie pod przymusem państwa i prawa. „Zadaniem Kościoła – jak piszą w oświadczeniu biskupi luterańscy – jest składanie świadectwa, a nie przymuszanie, narzucanie swojej woli czy kontrolowanie”. Bez względu na fakt, że życie ludzkie nie jest tylko wartością wynikającą z wiary, ale wartością obiektywną, Kościół nie powinien wymuszać prawa, chyba że godzi się na zredukowanie do jednego z wielu podmiotów życia społecznego.
Kompromis
Ustawa z 1993 r. zwana kompromisową posiadała trzy zalety: po pierwsze była efektem kompromisu społecznego (nie była narzucona); po drugie, co do zasady chroniła życie (była to ustawa o ochronie życia); po trzecie nie nakazywała dokonywania aborcji. (chroniła sumienie) Trzy przypadki dopuszczalności przerywania ciąży były rozumiane jako wyjątki.
Możliwości?
Prawo nie może nie chronić człowieka i jego prawa do życia. Jednakże w tych najtrudniejszych, dramatycznych sytuacjach nie musi też penalizować kobiet i lekarzy, którzy podejmą się dokonania aborcji. Obecność prawa przy odpowiedniej edukacji może przyczynić się z czasem do zrozumienia i akceptacji w przestrzeni prawnej państwa.
Drugie dotyczy dzieci z wadą letalną. W przypadku, gdy terapia dorosłego człowieka nie przynosi żadnych rezultatów i nie daje nadziei, a podtrzymanie czynności życiowych dokonuje się sztucznie, zaleca się odstąpienie od uporczywej terapii. Nie zabija się człowieka, ale też sztucznie nie podtrzymuje się jego funkcji życiowych. Myślę, że po przestudiowaniu wszystkich aspektów, może to być wskazówka dla postępowania z płodami obarczonymi wadą letalną (piszę to na własną odpowiedzialność i zastrzegam, że nie jest to nauka Kościoła). Chodziłoby o odstąpienie od „uporczywej ciąży”, gdy wiadomo (jeśli wiadomo całą pewnością), że egzystencja płodu może generować tylko cierpienie i nieuchronną śmierć. W odstąpieniu od uporczywej terapii argument beznadziejnego cierpienia jest istotny, stąd powinien być brany pod uwagę również w przypadku wad letalnych. Jest w tym zagadnieniu szereg problemów, które przekraczają moje kompetencje, ale dostrzegam paralelizm z sytuacją odstąpienia od uporczywej terapii.
Bez zakończenia
Protesty trwają ….

comments

Leave a Comment