Posted on: 14 czerwca 2015 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiXI Niedziela Zwykła 

I CZYTANIE: Ez 17,22-24. II CZYTANIE: 2 Kor 5,6-10. EWANGELIA: Mk 4,26-34.

Jezus powiedział do tłumów: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Niezwykły człowiek, chrześcijanin potrafiący zobaczyć w innym brata, mężny kapłan, zatroskany pasterz – śp. ks. abp Józef Życiński, w jednym z wywiadów powiedział kiedyś: „Uważam, że Bóg dał nam życie, byśmy dawali świadectwo prawdzie, byśmy zostawili świat w pamięci ludzi, by życie było piękniejsze, a nadzieja umocniona” (Świat musi mieć sens. Przerwana rozmowa arcybiskupa Józefa Życińskiego i Aleksandry Klich, Warszawa 2012, s. 126).

Te słowa księdza arcybiskupa oddają istotę bycia chrześcijaninem. Zarazem także uwypuklają główne pierwiastki misji Kościoła, tego wyjątkowego drzewa, które przed dwoma tysiącami lat zostało zasadzone na wysokiej i wyniosłej izraelskiej górze o tajemniczej nazwie Czaszka, czyli Golgota. Drzewo to – Kościół – od tamtego czasu nieustannie się rozrasta, aby dawać świadectwo prawdzie, by życie było piękniejsze, a nadzieja umocniona.

W dzisiejszym słowie, Bóg kieruje do nas swoje przesłanie dwutorowo. Najpierw pragnie dać nadzieję tym wszystkim, których życie pod wpływem doświadczeń zdaje się rozpadać w drobny mak, którzy tracą sens życia, albo stracili go już dawno. Przychodzi ze swoim słowem do tych, którzy popadli w rozpacz i nie widzą żadnej drogi wyjścia. Stara się im powiedzieć, że życie jest piękne i możliwe są w nim cuda. Pokazuje, że nigdy nas nie opuszcza i jak dotrzymał słowa danego Ezechielowi, tak dotrzymuje również słowa danego nam.

Bóg swoje przesłanie kieruje także do nas, którzy – jak sądzimy – dobrze się mamy. Stawia przed nami bardzo konkretne zadanie – mamy byś prorokami nadziei dla tych, którzy doświadczają smutku, zniechęcenia i frustracji. Nie możemy być prorokami pesymizmu, co dzisiaj – niestety – staje się powszechne. Chrześcijanin jest tym, który ma dawać nadzieję tam, gdzie jej brak i przynosić radość tam, gdzie króluje smutek. Kto, jeśli nie my – chrześcijanie, ma wierzyć, że ziarno zakiełkuje tam, gdzie po ludzku nie powinno nic wyrosnąć. Przecież to Bóg dokonuje cudów w naszym życiu. To On sprawia, że „drzewo zielone usycha i zieloność daje drzewu suchemu”. Mając ufność Bogu, nie potrzebujemy niczego więcej, bo wiemy, że „czy śpimy, czy czuwamy” Bóg i tak dokonuje wszystkiego według planu, który jest dla nas gwarancją szczęścia i życiowego sukcesu.

„Bóg dał nam życie, byśmy dawali świadectwo prawdzie, byśmy zostawili świat w pamięci ludzi, by życie było piękniejsze, a nadzieja umocniona” (abp Życiński). Aby tak żyć, potrzebujemy modlitwy. Modlitwa wyostrza nasze duchowe uszy i oczy. Dzięki modlitwie możemy tak patrzeć na życie i tak analizować wydarzenia, by dostrzec w nich działanie Boga i cuda, których dokonuje. Sporo na tym świecie zależy od nas, jednak tak naprawdę wszystko zależy tylko od Boga. Dlatego pełni ufności zasypiamy, jak dziecko w objęciach matki, z przeświadczeniem, że przecież wszystko będzie dobrze.

comments

Leave a Comment