To, co tutaj przedstawiam nie ma ambicji opracowania naukowego. Nie czuję się w tym zakresie znawcą. To tylko luźne uwagi, osobiste refleksje czytelnika pisma, które dane mi było czytać od początku, od 1945 roku. Mieszkaliśmy wtedy w Krakowie, gdzie zatrzymaliśmy się na parę lat w drodze ze Lwowa do Wrocławia. Ojciec je stale kupował, obok tygodnika „Odrodzenie , ‘Kuźnicy” i kupowanego dla mamy „Przekroju” - pisał kilka lat temu prof. Mieczysław Inglot, zmarły dokładnie przed rokiem członek Klubu "TP" we Wrocławiu.

Trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do publikacji tej treści niż pierwsza rocznica jego śmierci i zarazem dzień 75. urodzin „Tygodnika Powszechnego”. Podzieliliśmy dość obszerny tekst Profesora na kilka mniejszych fragmentów. Dziś publikujemy dwa. Pierwszy z nich opowiada o genezie powstania „Kościoła otwartego” i napięciu pomiędzy „nowym” i „starym” Kościołem. 

Następny fragment to wizja roli, jaką „Tygodnik” przez lata spełniał i spełnia po dziś dzień i jaką – podążając niejako za wytyczonym przez pismo wzorem – podążać powinny środowiska, które czują się związane z „Kościołem otwartym”.

Teksty:

Dylemat miejsca światopoglądowego

Uprawiać dialog

 

Publikujemy też wspomnienie Profesora autorstwa jego uczennicy, Doroty Michułki:

Profesor Mieczysław Inglot (11 I 1931 – 24 III 2019) Wspomnienie

comments