VI Niedziela Zwykła

Syr 15, 15-20; 1 Kor 2, 6-10; Mt 5, 17-37

W kazaniu na górze, którego pokaźną część słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, Chrystus uświadamie nam co to znaczy być „solą ziemi”, co znaczy być Jego wyznawwcą, który głosi Królestwo Niebieskie. Stawiane przez niego wymagania niewątpliwie do najłatwiejszych nie należą. Mogło by się nawet komuś wydawać, że Chrystus zaostrza prawo dekalogu dotyczące zabójstwa (Mt 5, 21-26), cudzołóstwa (Mt 5, 27-32) czy prawdomówności (Mt 5, 33-37). Nie jest to jednakże jakieś nowe prawo (por Mt. 5,17), ale ukazanie jego istoty.

Jezus odkrywa przed nami ducha Prawa, które jest w Nim. Prawa które jest ukrytą mądrością Bożą (por. 1 Kor 2, 7), nadaną nam przez Stwórcę wlewającego w nas cząstkę samego siebie. Tego prawa, które jest w nas, my jednak często nie pojmujemy. Nie chodzi tutaj o zasady norm nakazów, zakazów, czy skrupulatnych przepisów, „niezbędnych” do takiego czy innego przebłagania bóstwa, ale o istotę działania Boga i nas samych. O to co jest w naturze naszej i Jego.

Myśląc po ludzku widzimy, że stawiane nam wymagania są „ekstremalne”, bo któż jest w stanie o włsanych siłach zapanować całkowicie nad swoimi myślami, czy namiętnościami? Zdaje się nam że to jest niewykonalne, dlatego z łatwością odrzucamy standard tych wymogów. Mało tego, to nasze odczucie o niewykonalności tak wysoko „postawionej poprzeczki” jest całkowicie słuszne. O własnych siłach temu podołać nie możemy. Stąd zawsze powinniśmy odwoływać się do tego co jest „pierwiastkiem” Boga w nas. Wszak On jest miłością i Prawem miłości.  On jesty tym do którego dążymy. Czynimy to już nie o własnych siłach, ale na „Jego barkach.”

Pozostaje tylko wybór. Nasz wybór, który jest częścią toego Prawa mądrości Bożej. Bóg bowiem do niczego nas nie przymusza, gdyż było by to sprzeczne z Jego Prawem. On daje nam wybór. Kładzie przd nami „ogień i wodę”(Syr 15,16), „życie i śmierć” (Syr 15, 17), wybór należy do nas. Bóg nie przymusza, ale cierpliwie czeka, aż dojrzejemy do odkrycia Jego obecności w nas, aż poznamy owo Prawo, które nami rządzi. Nie zezwalając nam na grzech (por. Syr 15, 20) czeka na naszą zgodę, aby z grzechu nas wydobyć, byśmy na „Jego barkach” mogli dojść do doskanałości własnego człowieczeństwa.

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.