Posted on: 27 listopada 2018 Posted by: Redakcja Comments: 0

Odejście Jasia Gordziałkowskiego, naszego wiernego i wypróbowanego Przyjaciela, napełniło nas wielkim smutkiem. Nasza znajomość trwała ponad pół wieku.

Jaś, zakochany w świecie klasycznego antyku, z wykształcenia filolog klasyczny, doskonale władający łaciną i greką, świetnie znający historię świata i Polski od starożytności po dziś  –  z równym zapałem i miłością angażował się w życie Duszpasterstwa Akademickiego przy Kolegiacie św. Anny, prowadzonego w tamtym czasie przez ks. Adama Bonieckiego.

Był słuchaczem i uczestnikiem setek spotkań, konferencji, rekolekcji i dni skupienia, jak również wyjazdów na obozy: zimą narciarskie, latem kajakowe oraz na budowy kościołów. To tam zawiązały się więzy przyjaźni, których nie niszczył, ani nie osłabiał upływający czas.

Ostanie lata to okres zaangażowania w pracę w Krakowskim Klubie Przyjaciół Tygodnika Powszechnego. Udział Jasia we wszystkich spotkaniach, rozmowach, dyskusjach był nie do przecenienia. Szerokość jego wiedzy często przerastała nasze możliwości percepcji, co zazwyczaj kończyło się dość „bezwzględnym” uciszaniem naszego kolegi. Był bardzo kolorową postacią.

Ale, to co w Jasiu było najpiękniejsze, to jego życzliwość i dobroć dla ludzi i jego zaskakująca czasem uważność. Potrafił dostrzec to, czego inni nie widzieli, i wesprzeć serdecznością i ciepłem w najtrudniejszych momentach. Nie zdążyliśmy mu za to podziękować.

Jasiu, teraz już wiesz, że kochaliśmy Cię i czuliśmy się przez Ciebie kochani.

Absolwenci DA św. Anny

i Członkowie Krakowskiego Klubu „Tygodnika Powszechnego”

comments

Leave a Comment