Posted on: 15 lutego 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Decyzja była „historyczna”. Ustawa  również. Nikomu „niesłusznemu” nie udało się wprowadzić do niej najmniejszej poprawki. Entuzjastycznymi oklaskami został więc skwitowany arytmetyczny dziwoląg, w którym liczebniki główne zamieniają się w porządkowe bez oporu i trzeci zaczyna oznaczać nie tylko pierwszy, ale jeden. Chcę więc przywołać obraz rodziny realnej, żyjącej w Polsce, dobrze i z bliska mi znanej, której „historyczna troska”, nazwana inwestycją w przyszłość, nie obejmie.

Dzieci jest troje. Dwoje już studiuje i to celująco. Trzecie jest ciężko upośledzone, wymagające nieustannej rehabilitacji, mimo bardzo ograniczonych perspektyw na poprawę stanu zdrowia. Rodzina dźwiga doświadczenie z pełnym oddaniem. Jest wierząca i czynna społecznie. Oboje rodzice pracują i na szczęście dają sobie radę. Wprawdzie trzecie dziecko jako pierwsze miałoby szansę na pomoc (inwestycje!), ale prawdopodobnie pod względem średniego dochodu na jednego członka rodziny zostanie przekroczona granica 1200 złotych. Ta rodzina dla „historycznych inwestorów” nie będzie istniała jako adresat. Czy ona jedna?

comments

Leave a Comment