Posted on: 4 grudnia 2011 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 1

W ostatnim numerze „Więzi” (Kościół od nowa) Zbigniew Nosowski apeluje „Strzeżmy się monologu!” w Kościele. Apel ten, naczelny „Więzi”, zaczerpnął z soborowej wypowiedzi abp. Karola Wojtyły. Krótki tekst aż skrzy się aktualnością. Soborowe pytania okazują się dzisiejszymi dylematami polskiego Kościoła.

Skłaniająca do szerszego zastanowienia jest teza postawiona przez Nosowskiego: nasz Kościół stoi obecnie przed tym samym wyzwaniem, przed jakim stał Kościół powszechny w pierwszej połowie lat 60. ubiegłego wieku. Dają do myślenia ważkie pytania jakie sobie stawia wielu duchownych i świeckich katolików. Sytuacja jest taka, że Kościół z trudem znajduje swoje miejsce w społeczeństwie demokratycznym a współczesna kultura coraz bardziej odkleja się od korzeni chrześcijańskich. Czytamy: Co robić w tej sytuacji? Oddziaływać głównie poprzez prawo i struktury państwowe? Wracać do państwa katolickiego? Wykorzystywać istniejącą wciąż asymetryczną większość do prób forsowania rozwiązań, które odrzucane są przez środowiska statystycznie mniej liczebne, ale kulturowo (głównie poprzez media) dominujące? Pouczać świat z pozycji posiadacza prawdy czy poszukiwać nowych dróg dotarcia do współczesnego człowieka? Nowych, to znaczy jakich?.

Pytania te mają otwarty i niekonfrontacyjny charakter, co można by uznać za conditio sine qua non każdego dialogu. W międzyosobowym dialogu człowiek doświadcza zarówno własnych ograniczeń, jak i możliwości ich przekroczenia. W tym złożonym procesie dialogu możemy oczyszczać własne przekonania i korzystać z hojnych darów Boga przekazywanych za pośrednictwem naszych bliźnich. Dlatego też w społeczeństwie pluralistycznym dialog stanowi zarazem szansę i konieczność. Paweł VI w swej encyklice o kościele (z 1964 r.) widział w pluralizmie nie zagrożenie ale wyraz dojrzałości, jaką osiągnął człowiek współczesny, który wierzący czy niewierzący, pod wpływem cywilizacji, stał się zdolny do myślenia, do prowadzenia rozmowy, do nawiązania poważnego dialogu.

Jan Paweł II samą swoją postawą uczył, że dialog zakłada szacunek i przychylność wobec drugiego człowieka, a także uznanie jego osobowej tożsamości, jego wartości. Dialog chrześcijański nie jest wyrazem taktyki przyjętej w danej chwili. Wynika on zarówno z zasad teologicznych, jak i z doświadczenia, które ukazuje trudności dzielące społeczeństwo i Kościół. Różnice przekonań i poglądów społecznych, politycznych, konflikt interpretacji i nastawień obyczajowych należy uszanować i nie utożsamiać i nie mieszać z depozytem wiary. Dla szczerego dialogu wewnątrz Kościoła elementarna zasada – przypomniana ostatnio przez red. Nosowskiego – brzmi: byśmy w samym Kościele dbali o wzajemny szacunek, poważanie i zgodę, dopuszczając każdą uzasadnioną różnicę, by tym owocniejsza była wymiana poglądów między wszystkimi, którzy tworzą jeden lud Boży […]. Silniejsze jest to, co wiernych łączy, niż to, co ich dzieli. Niech w rzeczach koniecznych zachowana będzie jedność, w wątpliwych – wolność, a we wszystkich – miłość.

Ta zasada – złamana w obecnych polskich i kościelnych sporach – nie jest wskazaniem fakultatywnym ani dla duszpasterzy, ani dla wiernych świeckich. Jest to nauczanie soborowej konstytucji duszpasterskiej „Gaudium et spes” (92), która stawia na dialog.

W ramach tematu: „Kościół: wspólnota bez dialogu?” polecamy następujące artykuły:

Dialog, który prowadzi do prawdy – rozmowa z abp. Henrykiem Muszyńskim

Kościół: wspólnota bez dialogu?

Postawmy na dialog

Dawny kształt dialogu. O wymianie myśli Kardynała i Redaktora słów kilka.

Ankieta nt. dialogu w Kościele

Dialog w Kościele – lubię to!

Dialog to nie dialogolatria

Wsłuchać się w głos młodości

comments

1 people reacted on this

Leave a Comment