Posted on: 23 października 2018 Posted by: Joanna Rózga Comments: 0

1. O prawdzie i fałszu z Anną Goc i Wojciechem Jagielskim: 
„Dziennikarz jest kronikarzem, pierwszym świadkiem wydarzenia. Dziennikarz to zawód nie tylko zgrabnie napisany tekst,… nie kończy się na samym pisaniu”
Jak wybiera się opowieść wśród wielu innych? „Tą która najpełniej oddaje daną historię”
Czy reporter pomaga….? „Nie, jest świadkiem, nic tu więcej nie może się zdarzyć” 
„Ciekawość musi być poprzedzona kompetencją”
Liczą się fakty, ale liczy się też obraz stworzony przez reportera”…”Informacja przepuszczona przez wrażliwość autora”

Polecamy takżerelację z pierwszego dnia festiwalu autorstwa Michała Sowińskiego.

2. O polskich Żydach z Anną Bikont, Michałem Grynbergiem, Magdaleną Kicińską i Jackiem Leociakiem
„Polak żydowskiego pochodzenia… Każdy ma jakieś pochodzenie, to źle naładowany termin”. 
Problemem nie są antysemici, ale większość nie będąca antysemitami, nie angażująca się,… I karykaturalne wyobrażenia o Żydach, również ze strony tych „życzliwych”. 
Należy wsłuchać się w historie ludzkie, bo tylko historie osobiste pozwalają uruchomić empatię, tylko one, nie fakty.
Magdalena Kicińska wielokrotnie wracała do istoty wychowania w duchu tolerancji, empatii, wrażliwości, którą wynosimy nie tylko z domu, ale i kształtujemy w środowisku, od dziecka.

3. A potem spacer przez Wisłę do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha na spotkanie z Wiesławem Myśliwskim o książce „O przechodzeniu przez ucho igielne”, które prowadzili Wojciech Bonowicz i Małgorzata Szczurek
Perła w koronie, pytanie o epizod z książki:
– A co by pan sobie wybrał na mowę pogrzebową; na życzenie, czy według gotowych wzorów?
– „Ciszę”

Pytany o akt twórczy, odpowiedział, że woli sam akt.
Siada nad białą kartką i
„bezradność owocuje …., coś przychodzi do człowieka,…
wierzę w trud i parcę, nic mistycznego” 
„Pisanie jest dziełem codziennym, jest pracą jak każda inna. Każda książka jest czymś nowym…. Stanem idealnym jest wyłączenie…., przy muzyce, ona odcina od poczucia własnej ważności…. Pisanie wyrasta z niedosytu nie z przesytu….”
„Pisanie nie jest procesem świadomym”
„Łatwo jest nie pamiętać, pamiętać jest trudno”.
– Po czym Pan poznaje, że kończy książkę?- padło pytanie z sali
– Bo mi się nie chce dalej pisać.

„Od jakiegoś czasu mam poczucie humoru” – powiedział pisarz na pytanie Wojciecha Bonowicza, i to było widać przez dwie godziny tego spotkania!

Więcej zdjęć z pierwszego dnia festiwalu znajdziecie tutaj.

comments

Leave a Comment