Posted on: 18 października 2020 Posted by: Joanna Świderska Comments: 0

Gdy spotkasz na drodze kogoś, kto potrzebuje pomocy, a wokół siebie masz ludzi, którzy bardzo chcą pomóc, dzieją się cuda.

W środę, 14 października, sześcioosobowa rodzina Inguszów z czwórką dzieci wyrzucona z Francji znalazła się w nocy na jednym z końcowych przystanków autobusowych we Wrocławiu (z dworca PKP ktoś ich życzliwie wyrzucił). Sami, bez pieniędzy i znajomości języka.

Wystarczył jeden człowiek, żeby cała rodzina znalazła się w hotelu, zaopiekowana i nakarmiona. Następnego dnia z biletami w ręku, maseczkami i całym dobytkiem wsiedli do pociągu, który miał ich dowieźć do Białej Podlaskiej, gdzie mieli się zgłosić. W Warszawie z planowej przesiadki zrobił się dłuższy postój na dworcu PKP – konduktor nie pozwolił im wsiąść do pociągu (mimo ważnych biletów). Pociąg odjechał, ale znów znaleźli się ludzie (tym razem w Warszawie), którzy ruszyli z pomocą. PKP Intercity po pierwszej wpadce zareagowały szybko i dołożyły starań, by bezpiecznie wsiedli do kolejnego pociągu.

Na miejscu byli po 21.00, ale do ośrodka, do którego mieli się zgłosić, nie zostali wpuszczeni. I znowu znaleźli się ludzie, którzy pomogli, przenocowali. W międzyczasie trwały starania znalezienia właściwej pomocy prawnej, która w ich sytuacji jest niezbędna. Żeby nie zostali deportowani z Polski.

A dziś mają już dwa pokoje w ośrodku w Białej Podlaskiej. Nadal trudny czas przed nimi, ale są otoczeni ludźmi, którzy próbują im pomóc. Ludźmi z bardzo różnych stron Polski, bo w błyskawicznej akcji wzięły udział osoby z Wrocławia, Warszawy, Lublina i Białej Podlaskiej.

Aleksander Twardowski, który sześcioosobową rodzinę zabrał z ulicy we Wrocławiu, założył zbiórkę, która ma pomóc wyposażyć trójkę starszych dzieci we wszystko, co niezbędne do szkoły. Zaczną w niej naukę już w najbliższy poniedziałek. Jako Klub „Tygodnika Powszechnego” w Lublinie wspieramy tę zbiórkę, zwłaszcza że dwoje z członków naszego Klubu w akcji pomocowej brało udział. Ale wspieramy też solidarność i empatię wyrażone potrzebującej inguskiej rodzinie przez wszystkich, którzy dotąd zaangażowali się w tę sprawę. I którzy angażują się w podobne sprawy, pomagając słabszym, bezdomnym, uchodźcom czy osobom wykluczanym z wielu innych powodów.

Cel zbiórki dość bezpiecznie został początkowo określony na 2 tys. zł i ta kwota zostanie przekazana Centrum Wolontariatu w Lublinie, które zakupi to, co potrzebne i przekaże inguskiej rodzinie. Ale liczymy na wsparcie znacznie przekraczające ten pierwotny cel. Cała dodatkowa kwota zostanie również przekazana Centrum Wolontariatu w Lublinie z przeznaczeniem na potrzeby pozostałych dzieci uchodźców przebywających nie tylko w ośrodku w Białej Podlaskiej, ale też w nieodległych Horbowie i Bezwoli. Tylko w tym ostatnim miejscu przebywa ok. 50 dzieci. One też zasługują na radość.

Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/5meztt
Zachęcamy do udostępniania i wpłat – większych i mniejszych, bo każda złotówka się liczy!

comments

Leave a Comment