Pomoc dla Mainy i jej dzieci

Pomoc dla Mainy i jej dzieci

Maina i jej siedmioro dzieci od blisko trzech lat mieszkają w ośrodku dla cudzoziemców w Kolonii Horbów, dokąd trafili po wielokrotnych próbach przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Urząd ds. cudzoziemców nakazał im opuszczenie Polski, mimo że tu odnaleźli swoje bezpieczne (choć nie idealne, bo w ośrodku) miejsce na ziemi.

Członkowie Klubu „Tygodnika Powszechnego” w Lublinie postanowili włączyć się w akcję pomocy dla Mainy i jej dzieci, żeby uwierzyli, że Polska nie odwraca się od osób w potrzebie.

Na apel o pomoc odpowiedziało kilkanaście osób z Klubu, dzięki którym we wtorek 4 sierpnia mogliśmy przekazać Mainie kilka toreb ubrań, owoców i zabawek dla dzieci. Pomogliśmy również w znalezieniu nowego prawnika, który pomaga Mainie w załatwieniu formalności związanych z odwołaniem się od decyzji o opuszczeniu Polski.

Za wszystkie dobre gesty i słowa dziękujemy.

 

 

Dodaj komentarz