Nie odkryję Ameryki pisząc, że najtrudniej jest dziękować. Wymienić wszystkich naprawdę nie jestem w stanie – przypomnę, że w Zjeździe w tym roku udział wzięło łącznie ponad 80 klubowiczów spoza Krakowa i kolejnych kilkadziesiąt osób na co dzień związanych z klubem zlokalizowanym w grodzie Kraka.

Dziękuję KAŻDEMU, kto wziął udział choćby w jednym wydarzeniu zjazdowym, a szczególnie tym, którzy przebyli setki kilometrów by przybyć do Krakowa. Dla Was ten Zjazd był organizowany, bez Waszej obecności nie miałby sensu. Dziękuję!

Zjazdu by nie było bez Bożeny i Kazimierza Urbańczyków. Po prostu nie byłoby. Dzielnie byli wspierani przez Krakowski Klub „Tygodnika Powszechnego”, ze szczególnym uwzględnieniem Doroty Nalepki, Adama Walanusa i Barbarę Niedźwiedzką.

Pośród wielu Przyjaciół naszego Klubu jeden zajmuje miejsce szczególne. Mowa rzecz jasna o ks. Adamie Bonieckim. To przyjaźń, którą cenimy sobie szczególnie, bo wyraża się ona także w troskliwej krytyce naszych działań.

Im bardziej ks. Andrzej Perzyński chowa się w cień, tym bardziej czujemy potrzebę jego obecności. To on przez lata powtarzał, że próbował inicjować działania o charakterze formacyjnym, dzięki czemu dziś możemy się pochwalić kilkoma edycjami rekolekcji oraz raczkującym ciągle, ale dobrze rokującym na przyszłość „Wspólnym czytaniem”.

Dziękujemy Ani Dziurdzikowskiej i Redakcji „Tygodnika Powszechnego” oraz Fundacji Tygodnika Powszechnego ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy przyszli nas wysłuchać i podzielić się swoimi opiniami, czyli: Pawłowi Bravo, Aleksandrowi Kardysiowi, Zuzannie Radzik, Arturowi Sporniakowi, Patryk Stanikowi (bo wieczorne spotkania nieformalne liczą się podwójnie) no i oczywiście ks. Adamowi. Cieszymy się, że po rocznej przerwie spowodowanej organizacją Zjazdu we Wrocławiu znów mogliśmy się spotkać z Redakcją. Zaś uroczystość Medalu św. Jerzego na zakończenie Zjazdu była dla nas naprawdę miła niespodzianką, wielu z nas wzięła w niej udział po raz pierwszy.

Szczególne podziękowania należą się naszym specjalnym gościom, dzięki którym mogliśmy wziąć udział w dwóch świetnych debatach: „Państwo świeckie po chrześcijańsku urządzone” oraz „Spotkanie mimo różnic. O wychyleniu się z kryjówki i dialogu”. Dziękujemy Konradowi Ciesiołkiewiczowi, Justynie Dąbrowskiej, Ignacemu Dudkiewiczowi, prof. Ewie Łętowskiej, prof. Radosławowi Ptaszyńskiemu, Zuzannie Radzik oraz prof. Andrzejowi Zollowi.

Skoro o debatach mowa, to nie odbyłyby się bez wsparcia naszych partnerów: wspomnianej Fundacji Tygodnika Powszechnego oraz Fundacji Konrada Adenauera. Jest nam tym bardziej miło, że była z nami Hanna Dmochowska, która reprezentowała Fundację Adenauera podczas Zjazdu. Debatę sobotnią wsparło także Wydawnictwo Znak, za co ukłony należą się Iwonie Kołodziej i Henrykowi Woźniakowskiemu.

Dziękujemy też Polskiej Akademii Umiejętności, która, gdy okazało się że debata sobotnia cieszy się gigantycznym jak na nasze warunki zainteresowaniem, udostępniła nam Dużą Aulę. Powiem zupełnie uczciwie, że współpraca z tak życzliwymi, kompetentnymi i cierpliwymi ludźmi jak pracownicy PAU nie zdarza się często.

Za przygotowanie materiałów graficznych oraz krótkiego spotu o klubach dziękujemy Filipowi Białemu. Dziękujemy też tym, którzy na różne sposoby przyczyniali się do promocji i informowania o Zjeździe na stronie klubowej i w mediach społecznościowych: Ewie Jasionek, Barbarze Niedźwiedzkiej i Marcie Zdanowskiej.

Nie umarliśmy z głodu dzięki Zupie na Wolności i Klubowi „Tygodnika Powszechnego” we Wrocławiu, czyli Małgorzacie Jasionek, Marii Relewicz i Konradowi Stanowiczowi, których wsparła mocno Zupa na Plantach.

Dziękujemy Marii Karolczak i całemu Instytutowi Myśli Józefa Tischnera za ugoszczenie nas podczas poniedziałkowych warsztatów – pięknie się nam ta współpraca rozwija. Tu ciepłe myśli chcielibyśmy przesłać również Wojciechowi Bonowiczowi, który w tym roku pielgrzymował po klubach czytając wspólnie z nami ks. Tischnera.

Nie wszystkim koordynatorom udało się przybyć, ale nawet gdy nie mogliście wybrać się sami do Krakowa, to często pracowaliście na rzecz komfortu pozostałych klubowiczów. Dlatego wszystkim koordynatorom serdecznie dziękuję i proszę, byście to podziękowanie przekazali klubowiczom, którzy na Zjazd dotarli. Pozostaje nam liczyć na to, że Zjazd im się podobał i staną się ambasadorami tej naszej wspólnej inicjatywy, dzięki czemu kolejny rok przyniesie jeszcze większe zainteresowanie Zjazdem.

Specjalne podziękowania kieruję do Joanny Rózgi, Anny Wallentin oraz Pawła Stachowiaka.

Tych, których pominąłem proszę o wybaczenie. Wszystkim Wam serdecznie dziękuję.

No i wreszcie mogę napisać: następny Zjazd już za (niecały) rok! Widzimy się na pewno w dniach 11-13 października w Krakowie!

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.