Posted on: 27 lipca 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Sprawa wyboru nowego rzecznika praw obywatelskich rozstrzygnie się w najbliższym czasie. W ubiegły wtorek, 21 lipca, wygasła kadencja dotychczasowej rzecznik, profesor Ireny Lipowicz, która pełniła tę funkcję świetnie i zamierzała ubiegać się o możliwość pracy na tym stanowisku przez drugą kadencję. Niestety, zamiast ją poprzeć z wdzięcznością, politycy postawili na inne autorytety. Partia rządząca sobie, opozycja oczywiście sobie. Kandydatka opozycji, Zofia Romaszewska, też zasługiwałaby na poparcie wszystkich, ale w Polsce to nie do pomyślenia. Z kolei gorąco popierany wiceprezes tak poważnej organizacji pozarządowej jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka ma, jak słychać, bardzo wiele zalet („najlepszy możliwy kandydat”). U wielu budzi on jednak niepokój wraz ze znakiem zapytania, ponieważ doktor Adam Bodnar jest zwolennikiem praw człowieka w tak kontrowersyjnym wydaniu, jak przyznanie związkom homoseksualnym prawa do adopcji dzieci. Jestem całkowicie po stronie tych, którzy nie mogą się z tym zgodzić ani tego zrozumieć. Prawem dzieci adoptowanych jest bowiem znalezienie zastępczych rodziców: ojca i matki, i to prawo w tym wypadku jest nadrzędne. Politycznie okazało się to już ryzykiem z perspektywą przegrania prestiżowej licytacji. A w świecie wartości, których bronimy, wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Swoją drogą: czy ktokolwiek w tym napięciu pomyślał w ogóle o podsumowaniu z wdzięcznością kadencji profesor Lipowicz?

 

comments

Leave a Comment