Po Zjeździe – podsumowanie i podziękowania

Warto w tym miejscu przypomnieć, że po raz pierwszy Zjazd Klubów odbył się 6 października 2012 r. w krakowskich Łagiewnikach. Jego głównym inicjatorem był ks. prof. Andrzej Perzyński, który widząc niemały potencjał w ruchu klubowym uznał, że warto zadbać o dobrą okazję do poznania się wszystkich, którzy chcą w Klubach działać. Wspominam o tym także dlatego, że tegoroczny Zjazd był pierwszym, na którym ks. Andrzeja zabrakło i był to brak bardzo odczuwalny. Upubliczniam tę myśl albowiem sądzę, że podobnie uważa wiele osób i z chęcią podpiszą się pod apelem skierowanym do naszego protoplasty, by datę kolejnego Zjazdu zapisał sobie już dziś w kalendarzu.

Po raz kolejny udało nam się zaprosić na Zjazd wielu znamienitych gości. Dodatkowo, dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności udało się też przynajmniej części uczestników Zjazdu zapewnić udział w prelekcji ks. abpa Grzegorza Rysia, który odbył się w ramach konferencji „Wyzwania dla nowej Europy” organizowanej przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II i Fundację Konrada Adenauera. Pewne, niespodziewane wcześniej komplikacje sprawiły, że mimo wcześniejszych zapewnień, wziąć udziału w spotkaniu nie mogli wszyscy uczestnicy Zjazdu, tym niemniej myślę, że warto do sprawy tej podejść pozytywnie i uznać, że warto było z tej natrafiającej się okazji skorzystać, a na przyszłość zadbać o to, by tacy goście byli do dyspozycji wszystkich klubowiczów.

Program Zjazdu co roku jest modyfikowany, poszukujemy rozwiązań, które pozwolą nam zbudować program w taki sposób, by był on atrakcyjny dla wszystkich uczestników. Nie jest to zadanie łatwe, gdyż różnorodność oczekiwań klubowiczów jest naprawdę spora. Pokazują to świetnie głosy z ankiety, którą wypełniają uczestnicy Zjazdu (jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji, to ankieta dostępna jest tutaj). Nie ma w tym nic dziwnego – członkami klubów są ludzie z bardzo różnych ośrodków (w tym Polonia), w wieku od dwudziestu kilku do ponad osiemdziesięciu lat. Dlatego zachęcam wszystkich, którzy uczestniczyli w tegorocznym Zjeździe o wypełnienie wyżej wspomnianej ankiety – dzięki niej na pewno dużo łatwiej będzie nam zorganizować przyszłoroczną imprezę.

Zjazd nie odbyłby się gdyby nie wszyscy Klubowicze, którzy tak chętnie, z roku na rok w coraz większej liczbie przybywają do Krakowa. Dziękuję więc wszystkim, którzy poświęcili czas i przemierzyli często bardzo długą drogę do Krakowa. Bez Was to nie miałoby sensu! To bardzo dobry moment by zachęcić wszystkich tych, którzy w tym roku na Zjazd nie dotarli, by, podobnie jak ks. Andrzej, zaklepali już sobie w kalendarzu termin przyszłorocznego spotkania i zrobili wszystko, by być w Krakowie pomiędzy 9 a 11 października.

Jest kilka osób, którym wypada podziękować w sposób szczególny:

  • całemu Klubowi Krakowskiemu z Bożeną i Kazkiem Urbańczykami na czele. Jak zwykle wspierały ich Basia Niedźwiedzka i Dorota Nalepka; świetne zdjęcia mamy dzięki Adamowi Walanusowi, a salę w Herbewie dzięki p. Andrzejowi Barańskiemu;
  • wszystkim naszym gościom specjalnym, a więc Adamowi Bodnarowi, s. Barbarze Chyrowicz, Ignacemu Dudkiewiczowi, Jerzemu Hausnerowi, Annie Karoń-Ostrowskiej, Aleksandrze Klich, Justynie Melonowskiej i Piotrowi Sikorze za udział w bardzo inspirujących panelach dyskusyjnych. Pamiętamy także o o. Macieju Ziębie, który deklarował chęć udziału, a ostatecznie nie dotarł do nas z ważnych powodów osobistych.
  • Piotrowi i Angelice Jareckim za pomoc w przygotowaniu „Węzła Przyjaźni”, czyli prezentu/nagrody, który wręczyliśmy ks. Adamowi, Hani Dmochowskiej z Fundacji  Konrada Adenauera, Ani Dziurdzikowskiej z „Tygodnika Powszechnego” oraz Henrykowi Woźniakowskiemu z Wydawnictwa ZNAK. A Piotrowi dodatkowo za wyjście z inicjatywą i zrealizowanie szkolenia ze SLACKa;
  • Joannie Rózdze i Ewie Jasionek za pomoc w przygotowaniu różnych rzeczy, w tym w pośrednictwie w kontaktach z częścią panelistów oraz zorganizowaniu warsztatów „Po co Kluby”;
  • Kasi Piechnik i Teresie Wasiak za nieocenioną pomoc w dystrybucji cegiełki klubowej;
  • Konradowi Stanowiczowi za poprowadzenie sobotniego wieczoru;
  • Mietkowi i Ani Kęskom – fundatorom bardzo istotnej części wieczornego kateringu;
  • całej drużynie piłkarskiej, która ochoczo stawiła się na murawie i rozegrała mecz z Redakcją „TP”. Na boisku spotkaliśmy się pierwszy raz, ale wszyscy deklarowali, że nie ostatni, więc może być tylko lepiej;
  • ks. Adamowi Bonieckiemu – za to, że znów był z nami przez cały Zjazd, zadbał o stronę duchową i wygłosił prelekcję w niedzielę.

Specjalne podziękowania kierujemy do Anny Dziurdzikowskiej i Patryka Stanika z „Tygodnika Powszechnego”, którzy wsparli organizację Zjazdu (zwłaszcza meczu). Dziękujemy też wszystkim członkom zespołu „Tygodnika”, którzy uczestniczyli w różnych zjazdowych wydarzeniach. Wyrazy wdzięczności kierujemy także do Fundacji Konrada Adenauera, a zwłaszcza Hanny Dmochowskiej i Falka Altenbergera, którzy przybyli na tegoroczny Zjazd.

12 lat działalności to szereg ludzi, którzy dostrzegają wartość w naszej działalności i wspierają ją na różne sposoby. Dlatego w tym roku postanowiliśmy rozpocząć wręczanie „Węzła Przyjaźni” – podziękowań dla tych, którzy w sposób szczególny są z nami i wspierają ruch klubowy jako całość. O tym, komu podziękowaliśmy w ten sposób w tym roku przeczytacie w relacji ze Zjazdu dostępnej tutaj.

Oczywiście nie udało nam się w ten sposób podziękować z osobna każdemu, komu taką wdzięczność jesteśmy winni, tym niemniej wierzymy, że przed nami jeszcze wiele lat działalności i w niedalekiej przyszłości będziemy mogli kontynuować wręczanie „Węzła Przyjaźni” osobom, które nas wspierają.

Wstępne i ogólne wnioski ze wspomnianej ankiety każą uznać Zjazd za udany. Podobne wnioski można wysnuć z wielu ciepłych głosów, które dotarły do mnie i pozostałych organizatorów Zjazdu jeszcze w jego trakcie. Nie brakuje jednak wielu uwag i sugestii. Mam nadzieję, że uda nam się choć część z nich wykorzystać do zorganizowania w przyszłym roku jeszcze ciekawszego spotkania. Na to liczę.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.