Posted on: 26 kwietnia 2015 Posted by: Agnieszka Nowak Comments: 0

IV Niedziela Wielkanocna, Niedziela Dobrego Pasterza Rok B
J 10,11-18

Jezus powiedział:

„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.

Słowa dzisiejszej Ewangelii zdradzają kunszt literacki autora zapisu. Wypowiedź Jezusa zdradza wątki monologu dramatycznego, wyraźnie stopniuje treść i napięcie przekazywanych treści, jakby On sam chciał przygotować słuchaczy na to, czego dowiedzą się w ostatnim zdaniu.

Pozornie tekst nie wydaje się trudny, przywołanie relacji pasterza do swych owiec jest zrozumiałe, to zajęcie dość powszechne i szanowane, ważny element gospodarki Izraela. Chrystus wykorzystuje ten obraz, by ukazać jak wielką miłością Bóg ukochał człowieka.  Świadomie wprowadza On kontrast między pasterzem a najemnikiem, a i tych bywało wielu wśród potomków Abrahama.

Kontrast między najemnikiem a pasterzem polega na różnicy w relacji  do owiec. Pasterz zna swoje owce.  W Biblii  znać to tyle, co wiedzieć wszystko, rozumieć każdy gest i każdą sytuację. Najemnik jest kimś pozostającym na zewnątrz, niezaangażowany w zachowanie i ocalenie zwierząt. Niebezpieczeństwo wywołuje w nim strach, a chęć ocalenia samego siebie jest wystarczająco mocna, by salwować się ucieczką. Nie jest to wynikiem złej woli, ale pozycji jaką zajmuje, owce nie są jego własnością.

W wypowiedzi Chrystusa miłość Pasterza do swych owiec jest obrazem miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca. To pełnia miłości, którą jest sam Bóg. Miłość jednak nie istnieje sama dla siebie, jej pragnieniem jest  całkowicie i bez reszty złożyć w darze wszystko, co się posiada i kim się jest. Taką  ofiarę zapowiada Jezus.  W niewyobrażalnym posłuszeństwie wypełnia On nakaz Ojca, czyni  to dobrowolnie, choć wie jak straszną  jest śmierć na krzyżu. Zapowiada też swą chwałę,  ma bowiem moc oddania i zarazem odzyskania życia. On jest Panem życia i samym Życiem.

Miłość prawdziwa nie czyni wyjątków także  w ukochaniu swoim.  Ku nadziei naszej wspomniano o tych, którzy nie należą do jednej owczarni. Oni także zostaną wezwani, by mieli udział w życiu Bożym, by nastała jedna owczarnia i jeden pasterz. Jedność Ojca i Syna ma znaleźć swoje odbicie w jedności wszystkich  ludzi. Zostaliśmy  bowiem wszyscy ocaleni  przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

W przywołanej sekwencji Jezus dwa razy wypowiada Ja jestem, Żydzi nie używali czasu teraźniejszego. Teraźniejszość jest czasem Boga, nie człowieka. Człowiek, zawieszony pomiędzy tym co było, a tym co się wydarzy, mija jak jedno tchnienie wiatru, nie dotykając nawet  owego Jestem. Ja jestem to Imię Boga, które On sam objawił Mojżeszowi. Musiały zadrżeć serca tych, którzy słyszeli wypowiedź Mistrza z Nazaretu, wiedzieli, Kim jest Ten, który do nich mówi. Stali twarzą w twarz ze swym Panem.

W Niedzielę Dobrego Pasterza zachowajmy pamięć słów Jezusa, abyśmy byli coraz bardziej wspólnotą należących do Jego owczarni. Niech nasze trwanie we wspólnocie Kościoła stawało się, za Jego łaską , obrazem miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca.

 

 

comments

Leave a Comment