Dramat i groteska

Wszyscy widzieliśmy. Sala obrad sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, chaos, krzyki, przepychanki, walka o mikrofon, fruwające kartki a w tym wszystkim posłanka Krystyna Pawłowicz łapczywie pochłaniająca kanapkę. Groteska?! Wiele osób obserwujących ten sejmowy kontredans czuło zapewne zażenowanie, odwracało wzrok, reagowało nerwowym śmiechem. Nowy Bareja, a może nawet Monty Python, po co zaprzątać sobie tym głowę, jedni warci drugich… A może właśnie o to idzie abyśmy tak myśleli, abyśmy zniesmaczeni groteską skłaniali się ku wewnętrznej emigracji? Im bardziej dekoracje, w których toczy się obecny spór o niezależność władzy sądowniczej, przybierają pokraczne, groteskowe i śmieszne kształty, tym łatwiej odwrócić uwagę od sedna sprawy. Forma przesłania treść! Czytaj dalej

Proszę prezydenta o veto

Jestem chora i niewiele mogę zrobić w sytuacji, kiedy likwiduje się w moim kraju demokratyczne państwo prawa. Jedyne, co mogę zrobić, to dołączyć swój głos do listu ludzi kultury, skierowanego 19 lipca do Pana Prezydenta RP, by zawetował haniebne ustawy likwidujące niezawisłość polskiego sądownictwa, przegłosowane w ostatnich dniach w parlamencie.

Czytamy Julię Hartwig

Zapraszamy na spotkanie poświęcone Julii Hartwig, zmarłej w kilka dni temu wybitnej poetce, jakże bliskiej Jerzemu Turowiczowi. Skupimy się na dwóch wierszach „Tyle razy widziane” i „Wierszopis mówi o malarzach”, które wybrał dla nas i o których dyskusję zainicjuje dr Marcin Telicki z Zakład Literatury i Kultury Nowoczesnej Instytut Filologii Polskiej UAM.

Zapraszamy do Holu Balkonowego, znajdującego się na I piętrze Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu. Spotkanie odbędzie się we wtorek, 25 lipca o godz. 18.

Spotkanie organizują Klub „Tygodnika Powszechnego” w Poznaniu orazCentrum Kultury ZAMEK w Poznaniu.

Fot. Adam Walanus / www.adamwalanus.pl

Parę słów o uczciwości

To było niedzielne albo sobotnie (15–16 lipca) wydanie programu „Informacje dnia” w Telewizji Trwam, po wieczornym Apelu Jasnogórskim. W serwisie podano odpowiedź Ministerstwa Środowiska na protest „tzw. ekologów” przeciw „pozyskiwaniu drewna w Puszczy Białowieskiej”. Czytaniu wiadomości towarzyszyły obrazy bardzo pięknego zielonego lasu, z drzewami rosnącymi gęsto przeplatanymi zaroślami. Obrazy zmieniały się, ale wciąż był to obraz lasu rosnącego. W dziennikarstwie takie postępowanie nazywa się mieszaniem komentarza z informacją. Nie wiem, jak ten bezwzględny nakaz uczciwości dziennikarskiej przedstawia – czy na pewno jako obowiązujący? – Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. To tylko jeden przykład zadania, które muszę rozwiązać. Czytaj dalej