Odwiedź nas w:

Berlinie | Białymstoku | Bielsku-BiałejBrukseli | BydgoszczyChojnicachGliwicach | Grudziądzu | Katowicach | Kędzierzynie-KoźluKoszalinieKrakowie | Lipsku | Londonie | LublinieŁodzi | Myślenicach | Olsztynie | OsloParyżu | Poznaniu | Rzeszowie | SłupskuSzczecinie | TarnowieTrójmieście | Warszawie | Wrocławiu | ZamościuZielonej Górze

ZOSTAŃ KLUBOWICZEM | ZAŁÓŻ KLUB | WESPRZYJ NAS!

comments

Nadchodzące wydarzenia:

  • 17 grudnia 2019Wieczór wigilijny
  • 20 grudnia 2019 16:30Kawiarenka Krakowskiego Klubu "TP"
  • 31 grudnia 2019Nie strzelam w Sylwestra
  • 8 stycznia 2020Kościół wobec osób LGBT” .
  • 13 stycznia 2020 19:00Wspólnota i dialog - czytamy Tischnera
AEC v1.0.4

Sprawdź pełną listę wydarzeń.

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 17 listopada 2019

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Łk 21, 5-19

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?»

Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw „musi się stać”, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi” i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

 

Liturgia dzisiejszej niedzieli podejmuje temat końca świata. Jezus w obrazie zburzenia Jerozolimy zapowiada koniec doczesnego porządku. Z jednej strony mamy zachętę św. Pawła do pracy, a z drugiej słyszymy zapowiedź zniszczenia tego, co jest owocem trudu człowieka. Wobec tego pojawia się pytanie o sens pracy.

Paweł Apostoł stanowczo poucza wiernych w Tesalonice: „Kto nie chce pracować, niech też nie je!” (2 Tes 3,10). Apostoł Narodów otrzymał od wspólnoty w Tesalonice wieści, że niektórzy z wiernych tak się przejęli bliskością powtórnego przyjścia Jezusa, że przestali pracować. Nauka Pawła jest jasna: należy pracować i czuwać, pozostając w łączności z Bogiem.

Pismo Święte od początku podkreśla naturalną wartość ludzkiej pracy. Człowiek przez samo powołanie do istnienia został powołany do bycia gospodarzem tj. opiekunem – na podobieństwo Boga – całego stworzenia. Praca jest wyrazem woli Bożej i jest nieustannym udziałem człowieka w pracy stwórczej Boga. Pismo Święte bardzo ceni dobrze wykonaną pracę, zapał, zaradność, pomysłowość. Jest pełne podziwu dla udanych dzieł sztuki, jak pałac Salomona czy świątynia w Jerozolimie. W dzisiejszej Ewangelii mamy potwierdzenie tego zachwytu człowieka nad dobrze wykończonym budynkiem świątyni. W przypowieści o robotnikach w winnicy Bóg objawia się jako Ten, który przez cały dzień poszukuje chętnych do pracy, który dla każdego przygotowuje zajęcie. Dlatego Biblia surowo ocenia człowieka leniwego. Człowiek, który nie jest chętny do pracy, naraża się na poważne konsekwencje. Bezczynność jest poniżaniem samego siebie. Próżniak i leniwiec jest przedmiotem drwin: „Kręcą się drzwi na zawiasach, a człowiek leniwy na łóżku” (Prz 26,14).

Postawa i słowa Chrystusa odsłaniają nam pełne znaczenie ludzkiej pracy. Jezus też pracował, był nazywany synem cieśli. Głosząc Ewangelię, wędrując i uzdrawiając, nieraz nie miał czasu na posiłek i odpoczynek. W nauczaniu jednak podkreśla troskę o to, co będzie trwało wiecznie. Codzienną troską człowieka powinno być najpierw królestwo niebieskie. Na pierwszym miejscu nie może być troska o pokarm czy ubranie. Ta nauka Jezusa zawsze powinna być dla nas wyzwaniem, bowiem postać doczesnego świata przemija. „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony” (Łk 21,6). W wieczności odnajdziemy jedynie to, co zostanie przemienione łaską zmartwychwstałego Pana. Dlatego chrześcijanin – zarówno właściciel, jak i służący czy nawet niewolnik – cokolwiek czyni, wszystko ma czynić z serca, „jak dla Pana”. W ten sposób przez pracę chrześcijanin na nowo przybliża całe stworzenie ku Stwórcy.

Jaka ma być zatem nasza postawa w obliczu nieuniknionego sądu ostatecznego? Da się ona tak ująć na podstawie dzisiejszych czytań: mamy się poważnie liczyć z dwoma obliczami tego sądu, ufając dobremu obliczu Tajemnicy tj. Bożemu miłosierdziu. Ta bowiem daleka z pozoru przyszłość wpisuje się w sposób nieunikniony w naszą doczesną teraźniejszość, w nasze obowiązki. Dwa z nich zostały dziś uwydatnione. Jako pierwszy został wyeksponowany powszechny obowiązek pracy. Poważne bowiem liczenie się z sądem wyklucza z góry wszelką panikę i wnioski jednostronne lekceważące doczesność z jej obowiązkami. Drugi obowiązek wynika stąd, że dla uczniów Pana cała doczesność aż do końca będzie naznaczona trudnościami a nawet prześladowaniami. A te przedstawiają dla nich walor świadectwa dzięki poparciu daru mądrości od Pana. Ostateczne ocalenie jest w wytrwałości.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.