Posted on: 10 lipca 2014 Posted by: Aleksandra Francuz Comments: 0

„-To portret, jak mniemam? – zwrócił się do artysty. – Portret «kostiumowy»?

-Nie, to tylko wprawka z kompozycji, trochę tego i trochę tamtego. Ten obraz wisi u mnie od dwóch czy trzech lat jako coś w rodzaju śmietnika na zbędne pomysły. Padał ofiarą niezliczonych teorii i eksperymentów, ale najwyraźniej przetrwał je wszystkie. Przypuszczalnie ma w sobie pewną żywotność.”

Henry James, Historia pewnego arcydzieła

Colm Tóibín w Przedmowie do zbioru opowiadań Henry’ego Jamesa napisał: „Osobowość pisarza, podobnie jak styl jego późnej prozy, należały do świata, w którym nic nie da się łatwo nazwać, niuans jest bardziej namacalny od faktu, a migotanie świadomości ciekawsze niż konkretna wiedza. James, nade wszystko, był powściągliwy. Jako artysta absolutny, w literaturze eksplorował głównie architekturę i ton; specjalizował się w tym, co rozważne, przemyślane i poddane kontroli, i bynajmniej nie pragnął obnażać przed czytelnikiem duszy”. Proza doskonała.

comments

Leave a Comment