Dość

Od kilkunastu miesięcy na ważnym miejscu swojej codzienności ustawiłem „Modlitwę o wschodzie słońca” Natana Tanenbauma. Trudno bowiem znaleźć mi drugi tak prosty i zarazem wymowny tekst, który pomaga w każdym widzieć człowieka. Z jego słabościami i ułomnościami. Jest ów wiersz strażnikiem człowieczeństwa:

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy,
Przed mocą Twoją się ukorzę.
Ale chroń mnie Panie od pogardy,
Przed nienawiścią strzeż mnie Boże.
Wszak Tyś jest Niezmierzone Dobro
którego nie wyrażą słowa
Więc mnie od nienawiści obroń
i od pogardy mnie zachowaj.
Co postanowisz niech się ziści.
Niechaj się wola Twoja stanie
ale zbaw mnie od nienawiści,
Ocal mnie od pogardy, Panie.

Kilka godzin po ataku na prezydenta Gdańska Katarzyna Jabłońska na swoim profilu na Facebooku udostępniła wiersz Tanenbauma, zapewne jako reakcję na komentarze w sieci. Chwilę później Zbigniew Nosowski, w tekście „Wszyscy z Adamowiczem, wszyscy przeciw przemocy” napisał: Odpowiedzią polskiej klasy politycznej na kolejny przejaw morderczej siły przemocy powinien być pakt o wyrzeczeniu się przemocy, poczynając od słownej agresji przeciwko sobie skierowanej. Wtórowała mu s. Małgorzata Chmielewska pisząc: nie reagujmy na tę tragedię kolejną agresją.

W podobnym czasie na profilu Facebookowym „Tygodnika Powszechnego” mogliśmy przeczytać: nie zasypiamy, czekamy na wieści o stanie zdrowia prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Jesteśmy myślami z nim i lekarzami, którym udało się przywrócić akcję serca. Nie szukamy winnych, milczenie zrobi dobrze nam wszystkim. Już tyle razy zmarnowaliśmy szansę na opamiętanie. Więc i dzisiaj nie warto spekulować, co z nami będzie dalej. Pomódlcie się za jego zdrowie, kto potrafi. Pomyślmy o życiu, jak łatwo je odebrać. A chwilę przed informacją o ataku na prezydenta Gdańska Paweł Stachowiak w swoim tekście napisał: biskupi często słusznie wzywają do obniżenia temperatury sporu w naszym kraju. Warto aby zastosowali to wezwanie także do samych siebie.

Ponadto dziś w radiu jeden ze słuchaczy zauważył, że organizowane są wydarzenia przeciw przemocy, a może jednak powinniśmy zmienić retorykę i nazwać takie wydarzenia inicjatywami na rzecz pojednania.

Podpisuję się pod wszystkimi powyższymi głosami.

Niezależnie od tego, co sami myślimy o tym tragicznym wydarzeniu spróbujmy nareszcie zrozumieć, że dociekaniem i głoszeniem tej „prawdy” niczego nie zmienimy. Mamy na to wystarczająco dowodów. Powiedzmy nareszcie sobie wprost, że ową spiralę nienawiści nakręcają obie strony, nie roztrząsając teraz kto jest bardziej winny.

Wysilmy się trochę i, nawet jeśli kilka razy w ten sposób przyjdzie nam nadstawić własny policzek, powiedzmy: DOŚĆ. Dość pogardy, dość języka pozbawionego szacunku, dość agresji. Przecież, jak stwierdził kiedyś papież Jan XXIII, różnią nas tylko poglądy. A to mało.

To nie jest jakieś wyświechtane hasło: każdy z nas może na własnym małym poletku podnieść standardy, oczekiwać od swoich rozmówców, bez różnicy czy na żywo, czy w sieci zmiany języka, podniesienia kultury wypowiedzi. Każdy z nas może usunąć chamskie komentarze (zwłaszcza anonimowe lub z nieprawdziwych kont), każdy może spotkać się z innym niekoniecznie przy włączonym kanale informacyjnym. Każdy z nas może spróbować się nie oburzać, albo poczekać z odpowiedzią dłuższą chwilę, aż emocje ustąpią rozumowi, który pozwoli sytuację ocenić trzeźwo i bardziej niż brnięcia w spór szukać rozwiązania.

Pomyślmy o tym, by ostatecznie żadnego z nas, z tej czy innej strony politycznego sporu nie spotkało to, czego doświadczył autor powyższego wiersza. W wywiadzie dla „Przeglądu Australijskiego” w kwietniu 2008 r. Tanenbaum mówił:

W innych językach potrafię się komunikować, lepiej lub gorzej. Wyrazić siebie, swoje odczucia – mogę tylko po polsku. Sprawy, które najbardziej mnie obchodzą, dzieją się nad Wisłą. Przez wiele lat, gdy nie pozwalano mi, choćby na odwiedziny, śniłem sen o Warszawie, prosiłem przyjaciół, by na rynku krakowskim słuchali – za mnie – hejnału o północy i pozdrawiali małe dolnośląskie miasteczko mojego dzieciństwa.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.