Tylko nie mów nikomu

Premiera filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” budzi duże emocje. Nie wątpię w autentyczność historii przedstawionych przez dziennikarza. „Któregoś dnia Duch Święty kopniakiem przewróci stół i trzeba będzie zaczynać od nowa” – ostrzegał na początku maja papież Franciszek w przemówieniu do przedstawicieli diecezji Rzymu. Nie mówił wprawdzie o kwestiach związanych z pedofilią, ale w mojej ocenie film red. Sekielskiego może być takim „kopniakiem Ducha Świętego”. Niekoniecznie „stół zostanie wywrócony”, ale zapewne nie wszystko, co jest na stole się ostoi. czytaj więcej…

Nie powiedzieli nikomu. Aż do teraz

Tomasz Sekielski nie uderzył w Kościół. To Kościół uderzył sam w siebie. Najbardziej zaskakuje fakt, że biskupi, którzy odmówili udziału w produkcji ze względu „na brak bezstronności”, dziś dziękują reżyserowi za rzetelny dokument.

Ofiary księży zyskały przestrzeń do tego, żeby opowiedzieć swoje historie. A my zyskaliśmy przestrzeń do tego, żeby móc uświadomić sobie jak wielką traumę te osoby przeszły i nadal przechodzą. Film dokumentalny o pedofilii w polskim Kościele nie jest ideologiczny ani napastliwy. Jest dramatycznym wyznaniem osób, które w dzieciństwie zostały skrzywdzone.

czytaj więcej…

Trampolina. Dlaczego (wciąż) warto rozmawiać o relacjach polsko-żydowskich

W ramach Klubowej Kawiarenki, 6 kwietnia w warszawskiej Stacji Muranów spotkaliśmy się z Michałem Okońskim, dziennikarzem „Tygodnika Powszechnego”, redaktorem specjalnego wydania „Polska Żydowska”. Na moment przed 76 rocznicą wybuchu Powstania w getcie warszawskim, w miejscu, gdzie owo getto się znajdowało, spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie: jak rozmawiać o wspólnej, choć niełatwej historii Polaków i polskich Żydów.

„Twoja trampolina jest żydowska”. To zdanie z ust kolegi miał usłyszeć syn Michała Okońskiego. Kolega, normalny chłopak z osiedla, częsty bywalec domu Okońskich, nazwał trampolinę żydowską. Czy był to wyraz antysemityzmu? Bynajmniej. Chłopcu chodziło po prostu o to, że trampolina jest jakby gorsza, czy po prostu oszukana.

czytaj więcej…

Teologiczna rewolucja odwołana?

Papież Franciszek przyznał, że jeden z fragmentów deklaracji o braterstwie może prowadzić do błędnych interpretacji. Jak powinniśmy go rozumieć?

Podpisana w Abu Zabi przez papieża Franciszka i wielkiego imama Al-Azhar deklaracja o braterstwie została bardzo dobrze przyjęta zarówno przez katolików, jak i muzułmanów. Poza jednym fragmentem, który od samego początku budził duże kontrowersje. Nie jestem malkontentem ani krytykiem Franciszka, ale nawet mnie zapaliła się czerwona lampka. Mianowicie napisano w niej, że „pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, ras i języków są chciane przez Boga w Jego mądrości, przez którą stworzył On rodzaj ludzki”. O ile żadnych wątpliwości nie budzi fakt, że chociażby różnica płci była od samego początku Bożym planem, to jednak ciężko było przyjąć, że Stwórca mógł chcieć współistnienia różnych religii. Zakładamy przecież, że to Kościół katolicki jest najbliższy pełni prawdy, a inne religie „odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi” – jak czytamy w „Nostra aetate” – ale jednak są od niej dalej.

czytaj więcej…