Trampolina. Dlaczego (wciąż) warto rozmawiać o relacjach polsko-żydowskich

W ramach Klubowej Kawiarenki, 6 kwietnia w warszawskiej Stacji Muranów spotkaliśmy się z Michałem Okońskim, dziennikarzem „Tygodnika Powszechnego”, redaktorem specjalnego wydania „Polska Żydowska”. Na moment przed 76 rocznicą wybuchu Powstania w getcie warszawskim, w miejscu, gdzie owo getto się znajdowało, spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie: jak rozmawiać o wspólnej, choć niełatwej historii Polaków i polskich Żydów.

„Twoja trampolina jest żydowska”. To zdanie z ust kolegi miał usłyszeć syn Michała Okońskiego. Kolega, normalny chłopak z osiedla, częsty bywalec domu Okońskich, nazwał trampolinę żydowską. Czy był to wyraz antysemityzmu? Bynajmniej. Chłopcu chodziło po prostu o to, że trampolina jest jakby gorsza, czy po prostu oszukana.

czytaj więcej…

Teologiczna rewolucja odwołana?

Papież Franciszek przyznał, że jeden z fragmentów deklaracji o braterstwie może prowadzić do błędnych interpretacji. Jak powinniśmy go rozumieć?

Podpisana w Abu Zabi przez papieża Franciszka i wielkiego imama Al-Azhar deklaracja o braterstwie została bardzo dobrze przyjęta zarówno przez katolików, jak i muzułmanów. Poza jednym fragmentem, który od samego początku budził duże kontrowersje. Nie jestem malkontentem ani krytykiem Franciszka, ale nawet mnie zapaliła się czerwona lampka. Mianowicie napisano w niej, że „pluralizm i różnorodność religii, koloru skóry, płci, ras i języków są chciane przez Boga w Jego mądrości, przez którą stworzył On rodzaj ludzki”. O ile żadnych wątpliwości nie budzi fakt, że chociażby różnica płci była od samego początku Bożym planem, to jednak ciężko było przyjąć, że Stwórca mógł chcieć współistnienia różnych religii. Zakładamy przecież, że to Kościół katolicki jest najbliższy pełni prawdy, a inne religie „odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi” – jak czytamy w „Nostra aetate” – ale jednak są od niej dalej.

czytaj więcej…

Klucz do Jana Olszewskiego

Jan Olszewski / źródło: Strona Prezydenta RP

Kim był Jan Olszewski? Socjalistą? Masonem? Szlachetnym obrońcą w procesach politycznych? Współtwórcą KOR i Solidarności? Jednym z ojców III RP? Premierem – lustratorem? Ofiarą „nocy teczek”? Ikoną prawicy? Człowiekiem, który wydał ostatnie tchnienie trzymany za rękę przez Antoniego Macierewicza? Wyjątkowa zdawałoby się biografia, pokrętna, złamana, pozbawiona wątku przewodniego. Czyżby? czytaj więcej…

Dość

Od kilkunastu miesięcy na ważnym miejscu swojej codzienności ustawiłem „Modlitwę o wschodzie słońca” Natana Tanenbauma. Trudno bowiem znaleźć mi drugi tak prosty i zarazem wymowny tekst, który pomaga w każdym widzieć człowieka. Z jego słabościami i ułomnościami. Jest ów wiersz strażnikiem człowieczeństwa: czytaj więcej…