(Bez)cenne sakramenty

– Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci. Ważne, żebyście to zrozumieli – powiedział nie tak dawno temu papież Franciszek. I co? I nic.

Jesteśmy w czasie wzmożonej sakramentalnej aktywności w Kościele. Dopiero co skończył się sezon Pierwszych Komunii Świętych, teraz czas na śluby. Dyskusja o tym, ile włożyć do przysłowiowej koperty za udzielenie sakramentu zawsze budzi emocje.

Czytaj więcej »

Dramat Alfiego: spektakl dla świata, nauka dla nas

W sprawie Alfiego Evansa napisano już prawie wszystko. Na oczach świata wydarzył się prawdziwy dramat – dramat w ścisłym znaczeniu tego słowa. Bo choć kierowały nami emocje i empatia, to jednak sytuacja chłopca była niezwykle skomplikowana.

Niespełna dwuletni chłopiec wbrew woli rodziców, a zgodnie z decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury, która utrzymywała go przy życiu. Ta decyzja musiała wywołać i rzeczywiście wywołała ogromne kontrowersje. W opinii wielu komentatorów pojawiły się określenia, że sąd chce pozbawić życia Alfiego. Tymczasem intencją sądu nie było dokonanie eutanazji, jak to się często sugeruje w mediach. Postanowienie dotyczy zaprzestania uporczywej terapii na rzecz godnej opieki paliatywnej. W uzasadnieniu wyroku sędzia Hayden powołując się na opinie lekarzy pisze:

„Wszystko to sprawia, że niechętnie i smutno wyciągam jednoznaczne wnioski. To, czego Alfie teraz potrzebuje to dobra opieka paliatywna. Mam tu na myśli opiekę, która będzie utrzymywała go przy życiu tak komfortowo, jak to tylko możliwe na ostatnim etapie jego życia. Chłopiec potrzebuje pokoju, spokoju i prywatności, aby mógł zakończyć swoje życie, tak jak przeżywał je do tej pory – w godności”.

Czytaj więcej »

Historia pewnego emigranta

„Każdy Twój wyrok przyjmę twardy / Przed mocą Twoją się ukorzę / Ale chroń mnie Panie od pogardy / Od nienawiści strzeż mnie Boże” – te słowa napisał Natan Tenenbaum, emigrant marcowy. „Modlitwę o wschodzie słońca” z muzyką Przemysława Gintrowskiego wykonywało trio Kaczmarski-Gintrowski-Łapiński. Utwór był wsparciem w ciemną noc stanu wojennego. 

Mimo wyjazdu do Szwecji, Tenenbaum tworzył wyłącznie po polsku, gdyż tylko w tym języku potrafił wyrazić siebie i swoje odczucia. „Modlitwa…” była aktem jego wiary i pogody ducha. To było jego credo, pod którym podpisałoby się – tak myślę – wiele osób, które tak jak on były zmuszone opuścić Polskę w następstwie wydarzeń marcowych.

 

Czytaj więcej »

„ Jest to również nasze marzenie” – odpowiedź warszawskiego Klubu odnośnie wizji Kościoła papieża Franciszka

Wybór Karola Wojtyły na papieża umocnił religijne postawy Polaków, przyczynił się do odrodzenia wiary w rodzinach żyjących z dala od Kościoła, często inteligenckich. Niestety śmierć Jana Pawła II sprawiła, że odczuliśmy brak autorytetów. Biskupi nasi mają trudności z wypracowaniem wspólnego stanowiska, które, będąc ponad podziałami politycznymi, jednoczyłoby wiernych. Konsekwencją wspomnianych okoliczności jest powolne odchodzenie ludzi od Kościoła, szczególnie tych, którzy czują się odrzuceni, ponieważ nie zgadzają się ze sposobem przekazu, często zawierającym odniesienia do polityki, co stanowi podważenie zasad wiary i wolności sumienia. Współczesne tendencje są niepokojące, tym bardziej, że nauczanie papieża Franciszka bywa kontestowane. 

Wczytujmy się w nauczanie Kościoła i słuchajmy papieża. Inaczej możemy zejść na manowce.

Czytaj więcej »

Katolik na manowcach

Ile jest Kościoła w Kościele? Czy nam, katolikom, na pewno zależy, żeby nadążać za papieżem Franciszkiem? A może wolimy wierzyć „po swojemu”?

Jestem wielkim zwolennikiem i orędownikiem krytycznego myślenia. Nie lubię w ciemno przyjmować czyjegoś punktu widzenia tylko dlatego, że jest dla mnie autorytetem. Skrajność polegająca na tym, że wierzę ślepo osobie, którą upatrzyłem sobie jako eksperta w danej dziedzinie nie może zwalniać  mnie z samodzielnego myślenia. To niebezpieczne. Coraz częściej pojawia się jednak problem drugiej skrajności – ignorujemy autorytety i opieramy się wyłącznie na swoich przekonaniach. Dotyczy to nawet tak wyjątkowej sfery, jaką jest wiara. Zbyt rzadko pamiętamy chyba, że mamy choćby w osobie papieża Franciszka przewodnika w naszym przeżywaniu religijności. Skoro został wybrany przez kolegium kardynalskie to ufam, że jego odczytywanie Ewangelii i znaków czasu jest słuszne i potrzebne Kościołowi. Tymczasem w Polsce (choć oczywiście nie tylko) można zaobserwować bunt przeciwko sposobowi myślenia i postępowaniu Ojca Świętego.

Wczytujmy się w nauczanie Kościoła i słuchajmy papieża. Inaczej możemy zejść na manowce.

Czytaj więcej »

Uobecniać Boga

Możemy zmieniać świat. Nie jest to wcale przesadny optymizm. Trzeba tylko właściwie oszacować skalę i możliwości.

La Natività in dipinto. Autor: Gerard van Honthorst

Mówi się, że gdyby 30% ze składanych życzeń się spełniało, to już byłoby fantastycznie. Ale może zbyt często zapominamy, że nasz udział nie jest bez znaczenia w kwestii tego, jak wiele marzeń naszych bliskich doczeka się realizacji. Na co dzień mamy przecież wpływ na to jak wygląda życie naszej rodziny, naszych przyjaciół i znajomych. Kochając ich, dając im to, co najlepsze, zmieniamy świat. Ktoś powie, że to tylko skala mikro, ale czy trzeba czegoś więcej?

Czytaj więcej »