Ostatnie takie tango. Messi kolejnym bohaterem smutnej historii

Po fatalnej postawie w I rundzie, w meczu 1/8 finału Argentyna zagrała najlepszy mecz turnieju. Mimo to odpadła dopisując kolejny rozdział do swojej smutnej historii. Kibicowanie Argentynie nieodwołalnie wiąże się z cierpieniem, ale i tak warto wspierać Albicelestes. Wszak w jej składzie gra(ł) fenomenalny Leo Messi, najbardziej niespełniony gigant futbolu.

W 26. numerze Tygodnika Powszechnego ukazał się obszerny esej Michała Okońskiego „Oto człowiek” poświęcony Messiemu. Autor książki „Futbol jest okrutny” nie tyleż pisze o genialnym piłkarzu, co poprzez opowieść o „Pchle” – jak pieszczotliwie określa się tego napastnika – pokazuje piłkarską historię Argentyny. Jej wielkie sukcesy, dojmujące klęski i stracone nadzieje.

Przy pisaniu tego tekstu Michał korzystał z książki „Aniołowie o brudnych twarzach. Piłkarska historia Argentyny” Jonathana Wilsona, którą sam tłumaczył. Tym, którym podobał się esej redaktora Tygodnika, mogę z czystym sumieniem polecić wspomnianą pozycję. Zarazem – po opadnięciu Argentyny z mundialu i na chwilę przed ogłoszeniem zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Messiego – nie ma lepszego momentu na lekturę tej opowieści.

Czytaj więcej »

Po co hokeiście piłka nożna?

Większość mundialu już za nami. Polska drużyna spisała się na miarę swoich możliwości i pożegnała się z imprezą. W końcu można ze spokojem oglądać pozostałe mecze, w międzyczasie podczytując co ciekawsze książki okołomundialowe. Reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” wciągnie was niczym mecz Portugalii z Hiszpanią i zaskoczy was bardziej niż końcówka spotkania Niemców z Koreą Południową.

Tuż przed mundialem drużyna gospodarzy była powszechnie krytykowana przez dziennikarzy. Podczas jednej z konferencji prasowych trener Sbornej, dobrze nam znany Stanisław Czerczesow, powiedział do duńskiego dziennikarza usiłującego wybadać stan rosyjskiej piłki: „Przyjechałeś z kraju, który nazywa się Dania. Myślę, że – czy nam się to podoba czy nie – będzie ci trudno odnaleźć się w labiryncie rosyjskiej duszy”.

Rosja to z pewnością zagadka. Jeżeli Duńczyk chciałby ją zgłębić, to poleciłbym mu przeczytanie poematu prozą autorstwa Wieniedikta Jerofiejewa. „Moskwa-Pietuszki”, bo o tym dziele mowa, to solidna podróż w czeluść wspomnianej duszy.

Klasyka klasyką, ale skandynawski dziennikarz mógłby sięgnąć też po książkę współczesnych mu kolegów po fachu z nad Wisły.  Mam na myśli reportaż „Najważniejszy mecz Kremla” autorstwa duetu Roman Imielski i Radosław Leniarski, opisujący Rosję i tamtejsze związki polityki, biznesu i sportu.

Czytaj więcej »

(Bez)cenne sakramenty

– Za Mszę się nie płaci. Msza jest pamiątką ofiary Chrystusa. Odkupienie jest darmowe. Jeśli chcesz złożyć datek, złóż. Ale za Mszę się nie płaci. Ważne, żebyście to zrozumieli – powiedział nie tak dawno temu papież Franciszek. I co? I nic.

Jesteśmy w czasie wzmożonej sakramentalnej aktywności w Kościele. Dopiero co skończył się sezon Pierwszych Komunii Świętych, teraz czas na śluby. Dyskusja o tym, ile włożyć do przysłowiowej koperty za udzielenie sakramentu zawsze budzi emocje.

Czytaj więcej »

Dramat Alfiego: spektakl dla świata, nauka dla nas

W sprawie Alfiego Evansa napisano już prawie wszystko. Na oczach świata wydarzył się prawdziwy dramat – dramat w ścisłym znaczeniu tego słowa. Bo choć kierowały nami emocje i empatia, to jednak sytuacja chłopca była niezwykle skomplikowana.

Niespełna dwuletni chłopiec wbrew woli rodziców, a zgodnie z decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury, która utrzymywała go przy życiu. Ta decyzja musiała wywołać i rzeczywiście wywołała ogromne kontrowersje. W opinii wielu komentatorów pojawiły się określenia, że sąd chce pozbawić życia Alfiego. Tymczasem intencją sądu nie było dokonanie eutanazji, jak to się często sugeruje w mediach. Postanowienie dotyczy zaprzestania uporczywej terapii na rzecz godnej opieki paliatywnej. W uzasadnieniu wyroku sędzia Hayden powołując się na opinie lekarzy pisze:

„Wszystko to sprawia, że niechętnie i smutno wyciągam jednoznaczne wnioski. To, czego Alfie teraz potrzebuje to dobra opieka paliatywna. Mam tu na myśli opiekę, która będzie utrzymywała go przy życiu tak komfortowo, jak to tylko możliwe na ostatnim etapie jego życia. Chłopiec potrzebuje pokoju, spokoju i prywatności, aby mógł zakończyć swoje życie, tak jak przeżywał je do tej pory – w godności”.

Czytaj więcej »

Historia pewnego emigranta

„Każdy Twój wyrok przyjmę twardy / Przed mocą Twoją się ukorzę / Ale chroń mnie Panie od pogardy / Od nienawiści strzeż mnie Boże” – te słowa napisał Natan Tenenbaum, emigrant marcowy. „Modlitwę o wschodzie słońca” z muzyką Przemysława Gintrowskiego wykonywało trio Kaczmarski-Gintrowski-Łapiński. Utwór był wsparciem w ciemną noc stanu wojennego. 

Mimo wyjazdu do Szwecji, Tenenbaum tworzył wyłącznie po polsku, gdyż tylko w tym języku potrafił wyrazić siebie i swoje odczucia. „Modlitwa…” była aktem jego wiary i pogody ducha. To było jego credo, pod którym podpisałoby się – tak myślę – wiele osób, które tak jak on były zmuszone opuścić Polskę w następstwie wydarzeń marcowych.

 

Czytaj więcej »

„ Jest to również nasze marzenie” – odpowiedź warszawskiego Klubu odnośnie wizji Kościoła papieża Franciszka

Wybór Karola Wojtyły na papieża umocnił religijne postawy Polaków, przyczynił się do odrodzenia wiary w rodzinach żyjących z dala od Kościoła, często inteligenckich. Niestety śmierć Jana Pawła II sprawiła, że odczuliśmy brak autorytetów. Biskupi nasi mają trudności z wypracowaniem wspólnego stanowiska, które, będąc ponad podziałami politycznymi, jednoczyłoby wiernych. Konsekwencją wspomnianych okoliczności jest powolne odchodzenie ludzi od Kościoła, szczególnie tych, którzy czują się odrzuceni, ponieważ nie zgadzają się ze sposobem przekazu, często zawierającym odniesienia do polityki, co stanowi podważenie zasad wiary i wolności sumienia. Współczesne tendencje są niepokojące, tym bardziej, że nauczanie papieża Franciszka bywa kontestowane. 

Wczytujmy się w nauczanie Kościoła i słuchajmy papieża. Inaczej możemy zejść na manowce.

Czytaj więcej »