Posted on: 3 lipca 2017 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

Do godz. 18.30 w sobotę 1 lipca można było się spodziewać, że naszą uwagę będzie zaprzątała wyłącznie polityka: przebieg kongresów programowych partii politycznych, zbliżająca się wizyta prezydenta-miliardera, konfrontacje zapowiadane na lipcową miesięcznicę smoleńską. Ale pożar, który wybuchł w Katedrze p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, zmienił wszystko. Docierające później do nas obrazy wieży katedralnej, przez wiele godzin spowitej dymem i płomieniami ognia, powinny zadziałać jak głos przywołujący do przytomności – jak ostrzeżenie najwyższej miary. Tak to właśnie odbieram, odkąd każdy nowy znak z Gorzowa, za każdym jednak razem coraz bardziej pesymistyczny, pojawia się jako jeden z pierwszych w telewizyjnych serwisach informacyjnych. Ten znak musi się zamieniać w znak zapytania.

comments

Leave a Comment