Posted on: 28 czerwca 2010 Posted by: Anna Mateja Comments: 0

Od księdza profesora Józefa Tischnera nauczyłam się – przepraszam za banał! – jak wielką wartość ma samodzielne myślenie, a więc dokonywanie wyborów wyłącznie na własny rachunek, choć w nieodwołalny sposób oznacza to podejmowanie ryzyka i ponoszenie odpowiedzialności. Taką naukę wyciągnęłam z jego tekstów i książek: najważniejsze decyzje podejmuje się samemu, przy współpracy z własnym rozumem i sumieniem, bez oglądania się na zdanie innych, choćby to były osoby uznawane przez wielu (albo niewielu) za autorytety.

Nie mam osobistych wspomnień związanych z księdzem Tischnerem – byłam zbyt niedojrzała intelektualnie, by uważać siebie za partnerkę do rozmowy z księdzem Tischnerem. Nie miałam zresztą takich ambicji: kiedy go poznałam w 1996 roku (jako stażystka rozpoczęłam wówczas współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”), miałam 22 lata, mnóstwo pracy podczas studiów na dwóch fakultetach i przekonanie, że jeśli nie będę ustawicznie poszukiwać tematów na reportaż, nigdy nie nauczę się pisać. Jak widać, bardzo byłam w siebie zapatrzona, trudno bym znalazła czas i miejsce na kogoś jeszcze, choćby i księdza Tischnera…

Straty rekompensuję sobie teraz czytając książki, jakie po sobie zostawił. Ale też wypytując o Księdza Profesora tych, którzy w przeciwieństwie do mnie potrafili docenić, z kim dane im było pracować, a nawet się przyjaźnić. Osobisty jego portret odnajduję w książce nieczęsto przywoływanej: „Katecheci i frustraci” autorów ukrywających się pod pseudonimem Marianny G. Świeduchowskiej. W książce, opisującej redakcję „Kwartalnika Niepopularnego” z Krakowa (akcja dzieje się w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, a znawcy tematu zarzekają się, że „Kwartalnik” jest łudząco podobny do pewnego pisma tygodniowego z ulicy Wiślnej w Krakowie) i skupionych wokół niej poetów, cechy księdza Tischnera nosi ksiądz Pischinger, „wybitny socjolog, poezjoznawca, Kapelan Mórz i Oceanów”. W przewrotnej książce odnajduję klimat lat, których nie było mi dane przeżyć; poznaję ludzi, do których nie miałam śmiałości się zbliżyć.

ANNA MATEJA – w latach 1996–2008 była publicystką i redaktorką „TP”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad za 2007 rok (otrzymaną za rozmowę z Ewą Szumańską); w 2010 roku w Wydawnictwie Literackim ukazała się przygotowana przez nią książka „Cud w medycynie” – zbiór lekarskich opowieści o medycznych sytuacjach granicznych.

comments