Posted on: 25 grudnia 2019 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

ŚWIĘTO ŚWIĘTEGO SZCZEPANA

26 grudnia 2019 roku

Mt 10,17-2

Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej synagogą Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał. Gdy usłyszeli to, co mówił, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga”. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!” A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu”. Po tych słowach skonał. (Dz 6,8-10;7,54-60)

„Wiara «widzi» w takiej mierze, w jakiej się posuwa” – pisze papież Franciszek w encyklice „Lumen Fidei”. Zrobisz pierwszy krok, zobaczysz więcej. Zrobisz następny, zobaczysz szerszą perspektywę. Boże Narodzenie, jak każdego roku, wzbudziło w nas zachwyt nad tym, czego Bóg jest w stanie dokonać z miłości do człowieka. Dzisiaj idziemy o krok dalej. Sielankowa, świąteczna atmosfera odchodzi na drugi plan, bowiem liturgia ukazuje nam św. Szczepana, a przez jego męczeństwo to, co człowiek potrafi zrobić – w mocy Ducha Świętego – z miłości do Boga. Wczoraj zdumienie wywołane niepojętą, szaloną miłością Boga. Dzisiaj zdumienie wywołane odpowiedzią, jakiej jest w stanie na tą Bożą miłość udzielić człowiek.

Szczepan – za każdym razem czytamy o tym w Dziejach Apostolskich – był pełen Ducha Świętego. To znaczy, że był pełen Bożej mocy. Dzięki tej mocy mógł dokonywać rzeczy niezwykłych. Jednak czy zawsze taki był? Czy urodził się święty? Otóż nie. Szczepan nie był doskonały. Czytamy o tym na początku szóstego rozdziału Dziejów Apostolskich. Pochodził on z grona hellenistów – Żydów urodzonych poza Palestyną i mówiących po grecku. Byli to zarazem ci, którzy szemrali – jak czytamy w Dziejach Apostolskich – przeciwko Hebrajczykom. Nie ma nic gorszego, jak „szemranina” – powie abp Grzegorz Ryś. Jedni przeciwko drugim. Nie ma szybszej drogi do zniszczenia wspólnoty. Szemrali helleniści, a wśród nich Szczepan. To bardzo ciekawe, że wtedy właśnie Apostołowie mianowali owych szemrzących diakonami – ludźmi współodpowiedzialnymi za Kościół.

Popatrzmy na siebie – wszyscy jesteśmy pełni Ducha Świętego. Od momentu chrztu, przez bierzmowanie, poprzez inne sakramenty. Czy ten Duch Święty przeszkadza nam w szemraniu, narzekaniu, obgadywaniu? Czy uniemożliwia nam popełnianie grzechów? Czy chroni od błędów? Jesteśmy pełni Ducha Świętego, ale to nie znaczy, że On ma nad nami pełną kontrolę. Mamy Ducha Świętego, ale czy On rzeczywiście ma nas? Codziennie powinniśmy się modlić, by Duch Święty wreszcie przejął nad nami kontrolę. W życiu Szczepana dzieje się to poprzez fakt, że angażuje się On w Kościół. Zaczyna pełnić konkretną posługę. Dziwmy się, że młodzież przyjmuje bierzmowanie i nic w ich życiu się nie zmienia. Nie zmienia się, ponieważ brakuje kontynuacji – nie próbujemy zaangażować ich w nasze wspólnoty, nie powierzamy im żadnych odpowiedzialnych zadań w Kościele. Tak wielu ludzi nie korzysta z mocy Bożej w nich złożonej, ponieważ nie angażują się w Kościół. Warto więc dzisiaj zapytać siebie – jak ja angażuję się w Kościół?

Św. Szczepan udzielił Bogu odpowiedzi na Jego miłość. Tą odpowiedzią była męczeńska śmierć. Jakiej odpowiedzi my dzisiaj udzielamy? Nie musi to być męczeństwo. Ale może i powinno to być korzystanie z potencjału Ducha Świętego, który w nas jest. Ta moc wyzwali się w nas wówczas, gdy zaangażujemy się we wspólnotę. To ma być właśnie nasza odpowiedź na miłość Boga, który dla nas staje się człowiekiem. A zatem zrób coś! Zaangażuj się w swojej parafii, w swojej wspólnocie. Chcesz doświadczyć mocy Ducha Świętego, zaangażuj się! Chcesz odpowiedzieć Bogu na miłość, zaangażuj się! Bo „wiara «widzi» w takiej mierze, w jakiej się posuwa”. Zrobisz pierwszy krok, zobaczysz więcej. Zrobisz następny, zobaczysz szerszą perspektywę. To ma być nasza odpowiedź na miłość.

 

Inspiracją w przygotowaniu powyższych rozważań była dla mnie homilia ks. bp. Grzegorza Rysia wygłoszona w święto św. Szczepana 2016 roku.

comments

Leave a Comment