Posted on: 13 kwietnia 2016 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Nie ma dziś spraw innych, niż poważne. Ale za najpoważniejszą uznaję instrumentalne potraktowanie wiary, tak jaskrawe jak nigdy dotąd, zademonstrowane w wieczornym apelu i przemówieniach wygłoszonych 10 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim. Z najgłębszym przekonaniem twierdzę, że jeżeli nie obronimy Kościoła przed posługiwaniem się nim w „religii smoleńskiej”, będziemy winni i żadna retoryka nie zdoła tego zmienić. Nawet przyjazd papieża Franciszka może nam nie pomóc. Obym nie miała racji.

„Tygodnikowi Powszechnemu” – po lekturze wywiadu z Pawłem Kurtyką i Barbarą Nowacką „Ból ponad podziałami” („TP” nr 15/2016) – przesyłam jedno tylko pytanie, na pewno nie najważniejsze: na co się tak naprawdę przyda wciąganie żałobników z katastrofy smoleńskiej w medialne prezentacje, analizy, refleksje, dopytywania? Podziwiam tych z nich, którzy pozostają w milczeniu, albo, jak Barbara Nowacka, potrafią nie dać się wykorzystać w żadnej grze nienawiści i rewanżu. Dlaczego nie umiemy ich oszczędzić?

 

comments

Leave a Comment