EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 9 czerwca 2019

ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

J 14, 15-16. 23b-26

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

Przez trzy lata chodzili z Nim, jedli, pływali łódką, nocowali. Słuchali, rozmawiali, pytali. Widzieli, słyszeli, dotykali. Nie rozumieli jednak. Jego słowo i spojrzenie skłoniło ich do porzucenia wszystkiego i pójścia za nim. To, czego doświadczali podczas owych trzech lat, poruszało ich serca, porywało ich umysły. Działało jednak niejako z zewnątrz. Z wnętrzem było rozmaicie. Cały czas zalegało w nich, to co własne, interesowne, egoistyczne, oporne. Dlatego nie bardzo rozumieli.

Nauczyciel, zarówno przed ukrzyżowaniem, jak i drugi raz- przed Wniebowstąpieniem, obiecywał im przysłanie Ducha, który wszystko im objaśni, przypomni i nauczy. Dar Miłości.  Nie znaczy to, że Duch do tej pory nie działał. Dobra Nowina zaczęła się od zesłania Ducha na Dzieweczkę z Nazaretu. Duch, który jest owocem miłości Ojca i Syna. obdarzył Miriam w szczególny, tajemniczy i ukryty sposób miłością, z której Syn narodził się, jako Człowiek.

Duch jest u początku, ale rozpoznawany jest na końcu.* „Duch jest w was, jesteście z Ducha” – mówi do uczniów Jezus. Jest w nich w sposób tajemniczy, ukryty, jak zaczyn w cieście, jeszcze nie dopełniony, lecz realny. Gdy mówi: „przyślę wam Ducha, gdy pójdę do Ojca”, tajemnica się pogłębia, ale i rozjaśnia:  chodzi całkowite wypełnienie przez Ducha, które spowoduje totalną ich przemianę. „Nauczy i przypomni” czyli uobecni w uczniach Słowo w sposób czynny, uzdalniając ich całkowicie do życia Ewangelią.

Paraklet – Pocieszyciel, ale i Opiekun. Ktoś, kto poprowadzi w blasku radości Drogą, jaką jest Słowo. Niesamowita obietnica Jezusa, że Syn i Ojciec zamieszkają w uczniach, jeśli zachowają Jego naukę, zapowiada wewnętrzną obecność Boga, realną i aktywną, gdy zostaną wypełnieni Duchem. Miłość między Ojcem a Synem, w Osobie Ducha, rozprzestrzenia się dynamicznie, przenika ludzkie serca i włącza każdego z nas w Boży obieg Miłości, jeśli tylko na to pozwolimy. Trójca Święta mieszka wówczas z nas.

Ta perspektywa jest tak zawrotna, że zapiera dech. Nic dziwnego, że nie rozumieli. Trudno to pojąć, pojąć, póki to się w człowieku nie urzeczywistni.

Dynamiczny opis Zesłania Ducha w Dziejach Apostolskich ilustruje zmysłowo i namacalnie to, co nieuchwytne. Szum, wicher, ogień – żywioły które ogarniają i przenikają na wskroś, obrazują w  sposób, w jaki Duch ogarnia, przenika i przemienia człowieka. Podczas Zesłania, to co było nauką i zapowiedzią, stało się aktualnym wydarzeniem; co było przykazaniem, wskazaniem – stało się działaniem. Duch wymiótł bariery w postaci własnych mniemań i oczekiwań, w jednej chwili przepalił niedoskonałości zagradzające drogę i wypełnił Sobą zgromadzonych.

Ta widowiskowa erupcja Ducha, która bezpośrednio dotknęła Matkę, uczniów i uczennice Pana czuwających w Wieczerniku (Dz, 1; 13-14) była także świadectwem dla przybyłych na Święto Pięćdziesiątnicy pielgrzymów. Poskutkowało to nawróceniem wielu z nich. Gwałtowność, widoczność, namacalność oraz to, że każdy usłyszał modlitwę w swoim języku, było oczywistym znakiem Obecności. Wielki Nieobecny, stał się jakże spektakularnie Obecny i aktywny, w sposób oczywisty dla wszystkich.

Wydarzenie w tej postaci miało miejsce raz, podobnie jak cud rozstąpienia się morza miał miejsce raz. Lecz moc Boża, płomień Ducha nie gaśnie i działa na wiele sposobów, nieustannie i aktualnie.

Przed Świętem Zesłania Ducha, Kościół przez cały tydzień przywołuje Go uroczystym hymnem. Dziś przywołuje Go Sekwencją przed Ewangelią. Powtarza się prośba żarliwa – przybądź, przyjdź! To zewnętrzny i wspólnotowy wymiar naszego pragnienia. Aby Duch wypełnił i działał w każdym osobiście, trzeba nam nie tylko trwać, jak uczniowie, na wspólnej modlitwie, lecz tak – jak oni – całkowicie otworzyć serce i zgodzić się na wymiecenie i spopielenie złogów naszego egoizmu pod każda postacią. Trzeba nam pozbyć się przywiązania do własnych mniemań i przekonań. Trzeba zrobić Mu miejsce.

Duchu Przyjdź! Rzuć w nasze serca ogień Twojej Miłości, niech płonie w nas i niech nas przemienia! Amen

 

* Józef Tischner: Miłość nas rozumie. Kraków, Znak 2000. Rozdz. O Duchu Świętym. s. 129.

 

 

 

 

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.