Posted on: 26 lutego 2018 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

Mistrzowskim tworem dziennikarskiej nowomowy w najnowszym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” (nr 9/2018) jest „sprostowanie” opublikowane na dziewiętnastej stronie pisma. Jego autorem jest pracownica Działu Komunikacji KUL, która pisze, że „ks. Waldemar Rakocy nie jest obecnie pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego”. Te słowa niczego nie prostują. Z listu nie dowiadujemy się bowiem, czy Szymon Hołownia w tekście „Słudzy diabła i fałszywi prorocy” („TP” nr 8/2018) pomylił się, czy też miał rację, przedstawiając ks. prof. Rakocego, jako „profesora biblistyki z KUL”. Przypomnę tym, którzy artykułu nie znają, że Szymon Hołownia polemizuje z homilią ks. Rakocego, wygłoszoną podczas mszy transmitowanej przez Polskie Radio. W homilii padły m.in. słowa o „Tygodniku Powszechnym”, w którym „zagościł niezdrowy i niebezpieczny duch”, a także, że „ostrzeganie przed zagrożeniem ze strony ideologii liberalnej jest głoszeniem Ewangelii”.

Żeby nie było tylko krytycznie: jestem głęboko wdzięczna za przyznanie tegorocznej Nagrody im. ks. Stanisława Musiała SJ – obok Urszuli Antosz-Rekuckiej, katechetki z Mszany Dolnej – ks. prof. Michałowi Czajkowskiemu, bibliście od lat zaangażowanemu w dialog chrześcijańsko-żydowski. Wręczenie nagród już w najbliższy piątek, 2 marca, w Akademii Ignatianum w Krakowie.

 

 

comments

Leave a Comment