Posted on: 11 maja 2013 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

(Łk 24,46-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

W literaturze, sztuce, muzyce, teatrze, a nawet w kinematografii nie brakuje odniesień do wydarzenia wniebowstąpienia czy też samego nieba. Zgłębiając temat, natknąłem się na tekst piosenki, który mnie zaintrygował. Być może niektórym wyda się kontrowersyjne, a jeszcze innych zgorszy gdy zacytuję fragment piosenki zatytułowanej „Niebo” autorstwa – szczerzej znanego młodemu pokoleniu – polskiego rapera – „Palucha”:

Dzisiaj spakowałem życie, i odwiedziłem niebo
bracie, to jest stan umysłu, ty możesz być tam ze mną,
więc spakuj swoje życie i ruszaj w drogę ze mną
bracie to jest stan umysłu – odwiedźmy razem niebo.

Wniebowstąpienie Jezusa to prawda naszej wiary, którą niełatwo przyjąć, a jeszcze trudniej zrozumieć. Nie zdziwiłbym się, gdyby dla niektórych wydarzenie to było przestarzałą opowieścią z gatunku science fiction, którą można odesłać w „intelektualną odstawkę”. Wniebowstąpienie Jezusa nie jest także kolejną cudowną opowieścią, którą każdego roku na nowo wspominamy, z pokolenia na pokolenie, aby utrwalić sobie najważniejsze wydarzenia z historii ziemskiego życia Syna Bożego.

Wniebowstąpienie Jezusa to prawda wiary, z której płynie niezgłębiona nauka dotycząca naszej egzystencji i egzystencji Boga we wszechświecie. Wydarzenie to można rozpatrywać, zgłębiać i medytować na wiele sposobów. Jaka więc nauka płynie z tego dla nas i co Bóg pragnie nam uświadomić?

Rozważając Boże słowo, uświadamiamy sobie, że Jezus pomimo faktu wstąpienia do nieba, wciąż pozostał i pozostaje obecny w świecie, pośród nas.

W tym kontekście możemy odkryć bolesnego prawdę o naszych codziennych „wniebowstąpieniach”. Istnieje bowiem ryzyko, że już tu na ziemi kreujemy sobie własne, prywatne nieba, do których wstępujemy, zostawiając otaczający nas świat. Te nieba mogą być rozmaite. Niebem alkoholików będzie stan upojenia. Niebem pracoholików będzie poświęcenie wszystkich sił pracy i karierze, przy jednoczesnym zaniedbaniu rodziny. Niebem wielu mężów i ojców jest czas spędzony przed telewizorem z pilotem w jednym ręku i piwem w drugim. Niebem wielu żon i matek jest nieustanne i irracjonalne robienie zakupów. Ktoś inny stworzy sobie niebo w postaci romansu i wynikającej z niego zdrady. Ktoś inny odnajdzie swoje niebo w świecie wirtualnym, w którym może się zanurzyć i zapomnieć o świecie realnym. Jeszcze ktoś inny odnajdzie swoje niebo w dodawaniu kolejnych cyferek do salda rachunku bankowego. Dla kogoś innego niebem będzie spędzanie czasu w nocnych klubach i taneczny trans wzmocniony narkotykami. Coś, co dla nas jest niebem, dla żyjących obok nas może być piekłem. Nie o takie wniebowstąpienie chodzi w naszym życiu.

Wpatrując się w Jezusa wstępującego do nieba, zastanówmy się nad naszymi prywatnymi niebami, do których wstępujemy, pozostawiając otaczający nas świat i sprawiając ból innym. Bardzo łatwo jest bowiem postąpić tak, jak mówią słowa cytowanej na wstępie piosenki: spakować życie i odwiedzić niebo. Nie do takiego jednak nieba zaprasza nas Chrystus. On zaprasza nas do nieba, które nie jest stanem umysłu, ani też abstrakcją czy fizycznym miejscem pośród obłoków, ale żywą i osobistą więzią z Bogiem – Trójcą Świętą. Jest to spotkanie z Ojcem, które się urzeczywistnia w Chrystusie Zmartwychwstałym dzięki komunii Ducha Świętego. Mówiąc krótko – nieba doświadczamy wtedy, gdy na drodze naszego życia spotykamy Boga. Nie jest to trudne. On jest pośród nas.

comments

Leave a Comment