Posted on: 15 czerwca 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Pod takim tytułem – „Refleks” – w rubryce „Obraz Tygodnia” najnowszy „Tygodnik Powszechny” (nr 24 z 14 czerwca 2015, s. 7), tak jak inne media katolickie, przekazał informację o wydarzeniu, które miało miejsce podczas Święta Dziękczynienia przed Świątynią Opatrzności Bożej w Wilanowie. Informacja opatrzona była zdjęciem, a w internecie można obejrzeć nagranie całego zdarzenia: prezydent elekt podnosi upuszczoną hostię i zanosi ją kardynałowi Kazimierzowi Nyczowi. Kompletnie nie rozumiem, jak w ogóle mogło dojść do tego sprofanowania? I to przed rzędem krzeseł VIP-ów, którzy wszyscy, prócz prezydenta elekta, siedzą nieruchomo, jak w teatrze, a więc to chyba nie im była udzielana Komunia święta? Dlaczego ksiądz, któremu hostia upadła, sam się o nią nie zatroszczył? Jak w ogóle mógł ją upuścić? Dlaczego nie widzimy jego osoby w tym zdarzeniu?

Nie sposób uniknąć niepokoju, że relacja z przebiegu tej uroczystości, przecież najgłębiej sakralnej, chce eksponować również jedną z osób obecnie najważniejszych politycznie. Czy w przestrzeni i wymiarze sacrum naprawdę zawsze musi być ważniejszy dostojnik z pierwszego rzędu od żebraka z ostatniego?

comments

Leave a Comment