Posted on: 26 lipca 2014 Posted by: ks. Bartek Rajewski Comments: 0

bartek_rajewskiXVII niedziela zwykła
Mt 13, 44-46

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

Elton John to może niezbyt świetlana postać. Jednak w swoim życiu osiągnął wiele. Jako dwulatek rozpoczął naukę gry na fortepianie. Później było już tylko lepiej. Otrzymał bardzo prestiżowe stypendium w Królewskiej Akademii Sztuki, z którego wkrótce zrezygnował i rozpoczął karierę muzyczną. Wszystko postawił na jedną kartę.

Bill Gates – najbogatszy człowiek świata. W młodości porzucił studia i naukę. Nie z lenistwa. Nie miał po prostu na nie czasu. Wszystko podporządkował swojej biznesowej działalności. Podjął ogromne ryzyko, stawiając wszystko na jedną kartę.

I jeszcze jeden przykład – siostra mojego przyjaciela (notabene księdza). Dyplomowana pielęgniarka, ładna, miła, sympatyczna. Osiem lat temu spakowała w walizkę najpotrzebniejsze rzeczy i wstąpiła do klauzurowego zakonu Sióstr Benedyktynek w Żarnowcu, w którym nie ma możliwości kontaktu ze światem, którego murów się nie opuszcza, w którym nie ma telefonów komórkowych, nie ma telefonów w ogóle, nie ma TV, Internetu… Wszystko postawiła na jedną kartę.

Jest w tych postawach coś z zachowania kupca pereł z dzisiejszej Ewangelii: „Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją” (Mt 13, 45-46).

Co jest ową perłą, któro warto zdobyć za każdą, nawet najwyższą cenę? Ta perła to Królestwo niebieskie. Kiedy czytamy Ewangelię, zauważamy, jak często Jezus wspomina o Królestwie, Królestwie Bożym lub Królestwie niebieskim. Dzisiaj słyszymy ten drugi termin – Królestwo niebieskie. Ewangelista Mateusz adresował swoją Ewangelię do Żydów, którzy ze względu na głęboki szacunek i bojaźń nie wymawiali imienia Bożego. Dlatego w Ewangelii Mateusza słyszymy naukę o Królestwie niebieskim.

Zapytamy: co to jest Królestwo Boże, czy też Królestwo niebieskie? Wszak codziennie modlimy się: „Przyjdź Królestwo Twoje…”.  Kiedy rozważam Jezusowe nauczanie o Królestwie, za każdym razem odkrywam coś nowego. Z całą pewnością jest to „coś” cennego, wartego najwyższej ceny, każdej ofiary.

Rozważając słowa, które daje nam Kościół w tę wakacyjną niedzielę, uświadamiamy sobie, że Królestwo, o którym mowa to sam Bóg, który w Jezusie do nas przychodzi, który w Nim nas dotyka i łączy się z nami. Ten właśnie temat tak dobrze przeniknął swoją intuicją Roman Brandstaetter w książce Jezus z Nazaretu: „Ilekroć więc [Jezus] mówić będzie o „Malchut Haszamajim” (Królestwie Bożym), mówić będzie o sobie i o swojej widzialnej niewidzialności” (R. Brandstaetter, Jezus z Nazaretu, Warszawa 1971, s. 134). Królestwo niebieskie objawia się nam w słowach, czynach i w obecności Chrystusa. (…) Przede wszystkim jednak Królestwo ujawnia się w samej osobie Chrystusa, Syna Bożego i Syna Człowieczego (por. Lumen gentium, nr 5).

Znaleźć Królestwo niebieskie, to odnaleźć w swoim życiu Jezusa – drogocenną perłę, najcenniejszy skarb. Poświęci dla Niego wszystko ten, kto naprawdę Go znalazł. Tylko ten, kto odnalazł Jezusa będzie zdolny do radykalnych wyborów. Nie od razu trzeba wstępować do kontemplacyjnego zakonu, czy zostać księdzem lub mnichem. Chodzi bardziej o nasze codzienne, zwyczajne wybory pomiędzy dobrem a złem. Pójść w niedzielę na Eucharystię, czy może pojechać nad morze? Spotkać się z Bogiem na modlitwie, czy pospać 10 minut dłużej? Przyjąć człowiek z miłością, czy dać upust swoim rasistowskim przekonaniom? Wyznać swoje grzechy w konfesjonale i żyć w łasce uświęcającej, czy wybrać życie w grzechu i odłożyć spowiedź na kolejne miesiące? Codzienne, zwyczajne wybory pomiędzy dobrem a złem. To dlatego Salomon w pierwszym czytaniu nie prosi o nic innego, jak tylko o serce pełne rozsądku do rozróżniania dobra od zła (por. 1Krl 3,9). Salomon prosi o mądrość. Jezus Chrystus zaś jest Mądrością Wcieloną. Warto zostawić całe swoje dotychczasowe życie, aby pozyskać ten wyjątkowy Skarb.

Słowo Boże zaprasza nas dzisiaj do ponownego odszukania Boga w naszym życiu. Jeśli Go znajdziemy, jeśli będziemy Go miłować i Mu zaufamy, wówczas – zgodnie z obietnicą zawartą w drugim czytaniu – On sam będzie z nami współdziałał we wszystkim dla naszego dobra (por. Rz 8,28).

Jak więc mamy odnaleźć Królestwo Boże? Wcale nie tak trudno. Ono jest blisko. „Oto Królestwo Boże w was jest” – podkreśla Jezus. Jest w Tobie i we mnie; pomiędzy nami. To my jesteśmy ziemią, w której został ukryty wielki skarb. Wystarczy wejść w siebie, powrócić do prawdziwego autentycznego ja, skrytego za dziesiątkami masek, aby ten skarb odnaleźć. Skarb, którym jest mieszkający w nas Chrystus.

Spójrz w swoje serce i zobacz wszystkie swoje zalety, dobre strony. Wszystko to, co w Tobie dobre i piękne jest cząstką Królestwa niebieskiego. Warto dla tego dobra podjąć walkę z całym złem, z własnymi słabościami i wadami. Warto postawić wszystko na jedną kartę, aby na nowo odnaleźć obraz Boga w swoim sercu. To prawdziwy skarb! Nie jest to jednak skarb wykształcenia, zdolności, posiadanych pieniędzy na koncie. Jest to skarb dobra i miłości, który Bóg zdeponował w każdym z nas…

comments

Leave a Comment