„Kiedy stajemy na krakowskim placu Marii Magdaleny, trzeba nieco uwagi, by dostrzec pozostałości świątyni, która kiedyś znajdowała się w tym miejscu. To już trzeci z kościołów w bezpośrednim sąsiedztwie. Nie sposób ominąć wzrokiem monumentalnej fasady kościoła pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła, a przecież jeszcze skupia wzrok mieszanka stylów kościoła świętego Andrzeja. Niegdyś był tu i trzeci kościół – pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny. Stał w tym miejscu od średniowiecza, by po kolejnych pożarach zostać ostatecznie rozebranym w początku XIX wieku. Powstało miejsce bardzo symboliczne. Maria Magdalena jest niby blisko innych apostołów, a jednocześnie trudno ją dostrzec. Trzeba wiedzieć gdzie patrzeć. Niewiele można też o dawnej świątyni powiedzieć – pozostały zaledwie zarysy fundamentów, które wyznaczają dawną bryłę budowli. Bardzo podobnie jest z samą Świętą.” – tymi słowami zaczyna się podróż wgłąb zagadki o najbardziej tajemniczej kobiecie z Biblii.

Chyba nie ma człowieka – niezależnie od tego, czy jest wierzącym, czy nie – który nie brałby udziału w sporze wokół jej osoby. Najczęściej dotyczy on wątpliwości, która to ta właściwa Maria Magdalena. Kim była kobieta, która, mimo iż została świętą, wzbudza przez ponad dwa tysiące lat skrajne emocje? Kobieta, której uczynkami i charakterem można by obdarzyć kilka innych osób. Wielu badaczy i biblistów, a nawet osób duchownych (choćby papież Grzegorz) próbowało na to pytanie odpowiedzieć i rozwikłać tajemnicę sprzed dwóch tysięcy lat. Niekiedy nie po to tylko, aby samą tajemnicę wyjaśnić, ile by wybielić postać Marii Magdaleny i wyjaśnić wiernym oraz czytającym Biblię osobliwe zawiłości z nią związane.

Wśród tych prób znajdziemy mniej i bardziej trafione. Część z nich powodowała jeszcze więcej wątpliwości, a niekiedy pogrążały one Marię Magdalenę, przedstawiając ją w złym świetle. Czy faktycznie sprawa pojawiania się Marii w tak wielu miejscach Nowego Testamentu jest osobliwa? Na to pytanie odpowiada w swojej książce „Maria Magdalena. Historia najbardziej tajemniczej kobiety w Biblii”  historyk i teolog – Paweł Nowakowski.

Jeszcze zanim książka Pawła Nowakowskiego ujrzała światło dzienne zdążyło pojawić się wokół niej wiele wątpliwości. Z góry zakładano kolejną krytyczną rozprawę, która zamiast wyjaśnić ośmieszy, zamiast odwoływać się do źródeł, dopisze do tych już istniejących własną opowieść.

Nic bardziej mylnego! Autor wychodząc od analizy porównawczej czterech Ewangelii próbuje odnaleźć ich punkt wspólny, który stanowiłby wskazówkę na temat tego, kim była kobieta, która z tak wielkim oddaniem namaściła Chrystusa. Wskazówki te, jak w zagadce kryminalnej, stanowią swego rodzaju tropy dla badaczy Pisma Świętego. Mamy więc kobietę z olejkiem – co jest jedyną powtarzającą się w Ewangeliach informacją. Wiemy także, że olejek był nardowy, a więc bardzo drogi. Cena olejku może być kluczową wskazówką w kolejnych tropach, które prowadzą nas do Magdali. Także bezceremonialność kobiety, która w opowieściach Ewangelistów podchodzi do Chrystusa może stanowić kolejną wskazówkę. Tym razem mniej przychylną, bo wskazującą na kobietę lekkich obyczajów.

Takimi, między innymi, tropami prowadzi czytelnika Paweł Nowakowski – każdy z nich podpierając cytatem i uzasadnieniem. Rozważa postać Marii Magdaleny w świetle każdego pochodzącego z Nowego Testamentu cytatu na jej temat. Mamy zatem wspomnianą Marię Magdalenę z alabastrowym naczyniem z olejkiem nardowym, bardzo drogim, przez co kierujemy się do bogatej właścicielki z Magdali. Nie pomija też wątku, który tak wielu z nas lubi powtarzać, i który tak łatwo zapada nam w pamięć – Marii Magdaleny nierządnicy. A poprowadzeni przez autora książki przez Ewangelię według św. Marka dotrzemy też do kobiety opętanej przez siedem demonów, by na końcu spotkać wierną uczennicę Jezusa — Apostołkę Apostołów.

Powołując się na opracowania starożytnych biblistów i komentatorów Paweł Nowakowski przedstawia powody, dla których poszczególne opinie przylgnęły do Marii Magdaleny. Zaczyna od najwcześniejszego komentarza Klemensa z Aleksandrii, który, choć sam nie miał prostej drogi do chrześcijaństwa, uważał, iż kluczową w scenie namaszczenia było posiadanie przez kobietę perfum, które same w sobie stanowią cielesną przyjemność niegodną cnotliwej kobiety. Następnie przechodzi Nowakowski do analiz Orygenesa, który podszedł do Ewangelii według św. Mateusza w sposób analityczny, porównując i wyjaśniając odnotowane w jej tekście fakty, a którego teorie raczej bardziej zagmatwały sprawę, niż rozjaśniły cokolwiek. Podobnie do Orygenesa myśleli Hilary z Poitiers oraz święty Hieronim. Także i ich komentarze autor szeroko omawia w swojej książce. Następnie od starożytności przechodzi do treści Nowego Testamentu, gdzie z wnikliwością i precyzją godną zegarmistrza analizuje poszczególne jego fragmenty dotyczące postaci Marii Magdaleny.

Dużo uwagi poświęca Nowakowski osobie papieża Grzegorza, a w szczególności dwóm jego homiliom, które przyczyniły się do utrwalenia najbardziej znanej opinii o Marii Magdalenie, jako o kobiecie grzesznej. Jak dowodzi autor książki – opinii mylnej i krzywdzącej. Podejmując szeroką analizę homilii papieża Grzegorza stawia Nowakowski przed czytelnikiem swoją bohaterkę (i także osobę papieża) w zupełnie innym świetle. Poza źródłami chrześcijanom znanymi i dostępnymi autor analizuje także postać swojej bohaterki na podstawie źródeł gnostycznych. A więc pism inspirowanych tymi, które w poprzednich rozdziałach już omówił. Dla gnostyków postać Marii Magdaleny stanowiła idealne źródło dla budowania mistycznej nauki gnostycznej. Niestety i tu pojawiają się kolejne wątpliwości, które potęgują wnioski gnostyków, iż Maria Magdalena była owszem uczennicą Jezusa, jednak inną niż powszechnie przyjęło się uważać. Raczej duchowym zastępcą Zbawcy niż Jego uczennicą. Słowem ten trop, którym nie chcemy się udawać, dodaje kolejny rys do i tak już zawiłej zagadki osoby Marii Magdaleny.

Pisząc o problemach z rozróżnieniem kilku kobiet w Biblii i próbach łączenia ich w jedną – Marię Magdalenę, nie można było pominąć współczesnych źródeł informacji. Tak więc Paweł Nowakowski przygląda się i sztuce, i filmom i literaturze popularnej. Nie zabrakło w książce między innymi analizy najbardziej znanej książki „Kod Leonarda da Vinci” czy filmu „Ostatnie kuszenie Chrystusa”. Swoje rozważania nad tego rodzaju, wątpliwej jakości źródłami wiedzy na temat życia Chrystusa i zgromadzonych wokół Jego osób, podsumowuje Nowakowski twierdzeniem, iż są to jedynie sploty ludzkich intencjonalnych działań, których celem jest wyprodukowanie atrakcyjnych i sensacyjnych treści. Daje tym samym sygnał czytelnikowi, iż uważa literaturę popularną, film czy nawet dzieła sztuki jedynie za luźne interpretacje tekstów Ewangelii, i że absolutnie nie stanowią one według niego wiarygodnych źródeł informacji.

W pracy poświęconej życiu Marii Magdaleny nie mogło zabraknąć omówienia jej najważniejszej roli życiowej – Apostołki Apostołów, pierwszej kobiety u grobu Pana. I tej roli, bez cienia ironii, Paweł Nowakowski poświęca wiele stron swojej książki. Nazywa Marię Magdalenę świadkiem Zmartwychwstania (zaznaczając w tym miejscu zgodność Ewangelistów), naszym medium dla przeżywania najważniejszego momentu Wielkanocy czy wreszcie przyjacielem Chrystusa i naszym ku Niemu przewodnikiem. Nie ma u Nowakowskiego doszukiwania się szczególnej, podszytej erotyzmem, czułości w słowie „Rabbuni” Marii Magdaleny, czy w słowach Chrystusa „Nie dotykaj mnie”. Są za to jasne i klarowne objaśnienia zwyczajów ówcześnie panujących, które nie powinny kierować do niezdrowych dociekań.

Nasza wiara i przekonanie winny opierać się na wiarygodnych źródłach, bo jeśli przyjmiemy zasadę „coś w tym musi być”, to przede wszystkim musimy zacząć od zastanowienia się nad istotą naszej wiary, a dopiero później dociekać prawdy. Prawdy, która być może na zawsze już została okryta miłością. Czy Maria Magdalena pozostanie dla chrześcijan kobietą nawróconą, która została wyróżniona przez Boga otrzymując prawo bycia pierwszą u grobu Jego Syna? Niejeden błądzący między wierszami Pisma, czy też między wiarą a zwątpieniem dostrzeże być może w tym nadzwyczajnym kroku Marii Magdaleny bliższe powiązanie z Jezusem. Ale i tym błądzącym przychodzi z pomocą autor. Niech zdanie, które znajdujemy w książce Pawła Nowakowskiego będzie najlepszym podsumowaniem jego bogatej w liczne odniesienia i źródła pracy: „gdzieś jest granica poznania przeszłości”.

Tej granicy smaku i prawdy Paweł Nowakowski nie przekroczył.

 

Maria Magdalena. Historia najbardziej tajemniczej kobiety w Biblii

Paweł Nowakowski

Wydawnictwo Znak 2019

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.