Posted on: 12 stycznia 2015 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Jest mi bardzo przykro, więcej: bardzo smutno, ale chcę wypowiedzieć stanowcze: nie. Człowiek, któremu „Tygodnik Powszechny” poświęcił w najnowszym numerze (nr 2, 11 stycznia 2015) kilka czołowych stron, zapisał się w naszym życiu politycznym tak jednoznacznie, że odpowiedzią na jego osobę z naszej strony może być tylko milczenie. Lektura artykułu „Epitet Urban” budzi litość wobec niego, ale to jest ten rodzaj reakcji, kiedy odwracamy wzrok, a nie kiedy współczujemy. Dlaczego w „katolickim piśmie społeczno-kulturalnym” dostaje on możność wypowiedzenia raz jeszcze casino swoich okropnych słów o księdzu Jerzym Popiełuszce i walczącym ze śmiertelną chorobą Janie Pawle II? Nie wiem, nie rozumiem, protestuję.

Z zupełnie innego powodu milczenie wydaje mi się dobrą reakcją wobec odpowiedzi zasłużonych artystów udzielonych na pytanie zadane przez „Gazetę Wyborczą”, czy będą wspomagać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka (wydanie z 10-11 stycznia 2015). Kilku znanych ludzi powiadomiło, że nie dadzą ani grosza na zbiórkę. To pewnie miała być walka ideowa, do której mają prawo. Ale jest taki werset w Ewangelii, którego nie da się wykreślić, że na końcu czasu sądzeni będziemy według nieubłaganej zasady: byłem w potrzebie a pomogliście, i że to dotyczy każdego z nas. Można więc nie pomagać, ale zapomnieć o tej regule nie da się w żaden sposób.

comments

Leave a Comment