Drogi „Tygodniku Powszechny”,

na Wielki Poniedziałek zaplanowano w redakcji przy Wiślnej 12 składanie przedświątecznych życzeń wielkanocnych, na które zostałam zaproszona. Bardzo mnie to przejęło, więc chciałabym chociaż listownie odpowiedzieć tym samym, to znaczy najlepszymi życzeniami. Przepraszam, że się nie pojawiłam, by je złożyć osobiście, ale tego samego dnia musiałam poddać się koniecznym badaniom hematologicznym.

Dziękuję również serdecznie za pamięć o moich imieninach i urodzinach (wyrażoną obecnością Artura Sporniaka z redakcji „Tygodnika” i ślicznymi kwiatami). Dziękuję za książki i regularne przesyłanie kolejnych numerów pisma. Wdzięczna jestem także za dostarczenie mi „Tygodnika Poznańskiego”, tytułu wydanego w marcu z okazji dziesiątej rocznicy powstania Klubu „Tygodnika Powszechnego” w Poznaniu, i zawarte w nim artykuły. Oraz za treść kwietniowego numeru miesięcznika „Znak”, zatytułowanego „Samo dobro”. Jest mi bardzo żal, że ani jeden ze znajdujących się w piśmie tematów czy artykułów nie został zauważony na łamach pisma, którego założyciel, Jerzy Turowicz, czczony był dopiero co w dwudziestą rocznicę jego śmierci.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.