Posted on: 13 sierpnia 2018 Posted by: Joanna Rózga Comments: 0

Wakacyjne obcowanie ze sztuką Warszawskiego Klubu „TP” ma bardzo różnorodny charakter. Po magnetycznych abstrakcjach Fangora, które obejrzeliśmy w lipcu na 42 piętrze budynku Cosmopolitan, przyszła pora na dwa inne, zdecydowanie odmienne, doznania.Sierpniowe spotkania rozpoczęliśmy od wystawy japońskich drzeworytów najwybitniejszych mistrzów epoki Edo, pt. „Onna. Piękno, siła, ekstaza”. Ponad rok temu zwiedzaliśmy ekspozycje „Podróż do Edo” w Muzeum Narodowym, pokazującą prace graficzne o tematyce przedstawiającej sceny z życia codziennego i japoński krajobraz. Teraz mogliśmy podziwiać wizerunek kobiety w sztuce japońskiej tego samego okresu.

Wystawa w Łazienkach, to coś więcej niż tylko obraz kobiety w sztuce. Jest świadectwem „idei kobiety” w tradycji i kulturze japońskiej, utrwalonym w bogatej kolekcji drzeworytów, będących w tym kraju rodzajem kroniki rzeczywistości. Spokojne, stonowane piękno grafik pokazują zarówno smutek i ból jak i znaczenie, siłę i piękno kobiety oraz realia jej życia, pozycję i uwarunkowania. W kulturze japońskiej, w której istniał specyficzny podział ról, rytuały i ceremoniały a nawet najdrobniejsze gesty miały istotne dla codziennego życia znaczenie, kobieta uwięziona była w obowiązujących kanonach, a cała jej egzystencja była im podporządkowana.


Wyjątkowa jest japońska estetyka i zadziwiająca świeżość i współczesność wzorów i kolorów, dbałość o formę i ekspresję. Sztuka ta pełna jest metafor, aluzji i znaczeń religijnych, a jednocześnie bardzo zakorzeniona jest w japońskiej rzeczywistości opartej na hierarchii społecznej, tradycji, zasadach i porządku. Jest unikalna i fascynująca, łącząc kulturę i codzienność z fantazją i pięknem.
Trudno było nie wykorzystać wczesnego popołudnia w Łazienkach, dlatego zatrzymaliśmy się na rozmowę i kawę w cieniu drzew kawiarni Trou Madame.

Natomiast w kolejną niedzielę miesiąca, silną grupą 12 osób, odwiedziliśmy wystawę „Beksiński. In hoc signo vinces” w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, na której obejrzeliśmy 20 obrazów i 30 zdjęć i rysunków artysty.

Sztuka Zdzisława Beksińskiego budzi niepokój i przyciąga uwagę. Jego obrazy są jakby wizjami z nocnego koszmaru, lub próbą wyzwolenia się z obsesji śmierci. Pokazują mroczne, niezgłębione wnętrze artysty, niesamowicie bogatą wyobraźnię i wielki talent. Są skomplikowane i niejednoznaczne, obrazują jego zmagania z tajemnicą życia, przemijania i tego co niezrozumiałe, poza nimi…

Ciekawa jest droga artysty od fotografii pokazującej obiektywny obraz rzeczywistości po skomplikowane technicznie obrazy będące wizja świata duszy. Spojrzenie artysty jest wnikliwe ale i zimnie, poszukujące w materii togo czego nie są w stanie uporządkować jego emocje.
Interesująca była rozmowa po wystawie o naszych odczuciach związanych z odbiorem obrazów jak i wizerunkiem człowieka, którego w tych pracach zobaczyliśmy.

comments

Leave a Comment