Posted on: 24 listopada 2013 Posted by: Aleksandra Francuz Comments: 0

„Język ten jako mała, samotna tratwa rzucona na rozkołysany, tureckojęzyczny, helleński i słowiański ocean, przetrwał do dziś, całe stulecia po owej czerwcowej nocy 1492 roku… Kiedyś, bardzo dawno temu, było to ludowe, łacińskie narzecze legionów rzymskich, toteż uczeni lingwiści nazwali je ladino…”
Angel Wagenstein, „Daleko od Toledo czyli online casino rzecz o Abrahamie Pijanicy”

Za kilka dni Kayah wystąpi z Yasmin Levy. Projekt połączy dwa światy i różne wrażliwości artystek śpiewających w tym samym języku.
Brzmień ladino można odszukać (odsłuchać) w „Kondja mia” na płycie „Transoriental”. W tradycyjnych pieśniach, utrwalających los narodu, od stuleci przemierzającego morza, kontynenty zapisano to i jeszcze mowę przechodnich miejsc i nieodebranych przestworzy.

comments

Leave a Comment