Rozmowy niedokończone

Zaskakująca jest aktualność rozmów Aleksandry Klich z Józefem Życińskim. Lubelskiego arcybiskupa przepytywała ona dekadę temu, a ma się wrażenie jakby rozmówcy analizowali różne problemy sprzed tygodnia czy miesiąca.

Właśnie ukazało się wznowienie wywiadu – rzeki Świat musi mieć sens. Ostatnia rozmowa, który ukazał się pierwotnie w rok po śmierci arcybiskupa Józefa Życińskiego. Jest to oczywiście niemożliwe, by coś do tych rozmów dodać, z Arcybiskupem wszakże możemy spotkać się już tylko w tajemnicy świętych obcowania. Jednak dzięki temu wydawnictwu Życiński może po raz kolejny do nas coś powiedzieć. I to jeszcze jak!

Ogromnym plusem tej książki jest jej zwięzłość. Na zaledwie 200 stronach pomieszczono aż 15 rozmów, na przeróżne tematy: od skandali w Kościele, po sens cierpienia, od rozważań nad tym czym jest przyjaźń po refleksje nad duchowością singielki. Każda z tych rozmów niebywale rozszerza horyzont. Arcybiskup udziela odpowiedzi prostych, konkretnych, ale naszpikowanych znaczeniami. Można porównać jego refleksje do haiku, które w bardzo oszczędnej formie pomieścić może wiele treści. Nie będę tutaj przytaczać konkretnych cytatów, wystarczy sięgnąć po książkę – są one wyłuszczone na początku każdej rozmowy, warto też w trakcie lektury trzymać w ręce ołówek czy zakreślać, by niektóre skrzydlate słowa zaznaczyć w ciągu tekstu.

Jakie to niezwykłe, że na przykład ten tekst piszę w trakcie największego od lat kryzysu zaufania w Kościele, związanego z wieloletnim tuszowaniem gwałtów na nieletnich, na dzieciach, a pierwsze zdania omawianej przeze mnie książki odnoszą się do doniesień sprzed dekady, o aferach pedofilskich w USA i w Irlandii. Jakże smutny epilog ma obecnie ta rozmowa, znamiennie zatytułowana O świecie pustych kościołów. Życiński nie kreśli w niej konkretnego planu działania, nie radzi co zrobić by przetrwać aferę, raczej pokazuje kierunki do uzdrowienia relacji w Kościele, do otwarcia jego drzwi, przy równoczesnym pielęgnowaniu Tradycji. Czytając te analizy raz po raz wzdychałem, że dałby nam Bóg kilku takich Życińskich, a może doniesień o niektórych poczynaniach polskiego Episkopatu słuchało by się z mniejszym zażenowaniem. Byłaby wciąż nadzieja, że gdzieś wśród nich jest nietuzinkowa postać, otwarta i tolerancyjna, mądra a zarazem ogromnie przywiązana do Boga, żyjąca wiarą i modlitwą. Gdyby było kilku takich biskupów, być może dobry ferment zadziałał by też na innych. Muszę tu podkreślić znakomity warsztat dziennikarski Aleksandry Klich, która bez ogródek zadawała pytania arcybiskupowi, potrafiła też tak drążyć temat, by wyciągnąć ciekawe wątki, zachowując należyty szacunek wobec swojego rozmówcy.

To co szalenie fascynuje mnie w postaci Józefa Życińskiego, to połączenie znajomości wyżyn intelektu z ogromną wrażliwością na to co w świecie najniższe, ubogie, słabe. Już wszyscy zdążyli powiedzieć, że trzymałby sztamę z papieżem Franciszkiem, w kwestii preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, w głoszeniu Bożego Miłosierdzia. Osobiście uważam jednak też, że mielibyśmy w nim wielkiego orędownika uzdrowienia życia publicznego, który z taktem, ale zdecydowanie, przypominałby nam jakimi zasadami powinniśmy się kierować, by budować społeczeństwo oparte na prawdzie i szacunku. Nie takiego, który politykowałby z ambony, ale głosiłby Chrystusa, co stawiałoby wszystko w odpowiednich relacjach.

A skoro o relacjach, to warto jeszcze wspomnieć o niesamowitych wspomnieniach przyjaźni: z Józefem Tischnerem, Michałem Hellerem, o intelektualnych sporach z Kołakowskim, Herlingiem-Grudzińskim… Jego przyjaźnie pokazują jak wielkiego formatu był osobą, fascynował, ale też potrafił fascynować się drugim człowiekiem. I tylko żal, że współczesny Kościół w Polsce nie ma za wiele do zaoferowania intelektualistom. Często odbija się taki argument słowami Chrystusa, o tym że Pan objawił mądrość prostaczkom… no tak, ale Życiński pokazuje, że prawdziwa mądrość jest prosta, że są tacy którzy zawodowo zajmują się trajektoriami gwiazd i teorią ewolucji, ale to co mądre jest nieskomplikowane. Brakuje miejsca dla tych prostaczków od kwantów i teorii nieoznaczoności.

Tegoroczne wydanie książki Świat musi mieć sens zwieńczone jest wzruszającym reportażem., zbierającym wypowiedzi osób, które znały arcybiskupa Życińskiego, pokazującym jego fenomen. Nie da się na pewno w paru zdaniach ująć tego kim był ten ksiądz, naukowiec, biskup, poeta, filozof, gdzie miała swój początek jego wielkoformatowa osobowość. Dobrze jest się chociaż przybliżyć do jego osoby, a następnie zacząć szukać samemu, w dziedzictwie które po sobie pozostawił.

Abp Józef Życiński, Aleksandra Klich

Świat musi mieć sens. Ostatnia rozmowa

Znak 2018

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.