Czy Pan Bóg wodzi nas na pokuszenie?

„Ojcze nasz” to osobiste komentarze papieża do najbardziej znanej modlitwy chrześcijan, zapisane w formie dialogu z włoskim księdzem Marco Pozzą. Franciszek bierze „na warsztat” tę popularną modlitwę i wyjaśnia sens słów, które wypowiadamy tak często.

W grudniu cały świat obległa wiadomość, że papież zmienia modlitwę Ojcze nasz. Chodziło o włoskie tłumaczenie fragmentu e non ci indurre in tentazione, który w języku nadwiślańskim brzmi: i nie wódź nas na pokuszenie.

Zarówno po polsku, jak i po włosku ów fragment mógł sugerować, że to Bóg pcha nas ku grzechowi, wodzi nas i podpuszcza. W rozmowie na antenie włoskiej katolickiej stacji telewizyjnej TV2000 Franciszek odnosząc się do tego zdania z modlitwy oświadczył, że tak być nie może. Jego zdaniem w aktualnym tłumaczeniu znajduje się wyraźna sugestia, że to Bóg chce naszego upadku, a tak nie jest. To człowiek, jak podkreślił papież, ulega pokusie.

Pokłosiem wywiadu i refleksji, która podczas niego wystąpiła, jest właśnie książeczka „Ojcze nasz”. Pojawi się ona w Polsce nakładem wydawnictwa ZNAK już w najbliższą środę 28 lutego (kupić można tutaj).

Franciszek rozkłada modlitwę na poszczególne wezwania i proponuje własne wyjaśnienia.

O co prosimy mówiąc „przyjdź królestwo Twoje”, czym jest „chleb powszedni” i dlaczego fraza „i opuść nam nasze winy, jako i mu opuszczamy naszym winowajcom” jest tak kluczowa dla zrozumienia istoty chrześcijaństwa.

–  Mam nadzieję, że każdy z nas, odmawiając Ojcze nasz, odkryje, że jest kochany, pozna przebaczenie i ożywiony rosą Ducha Świętego sam stanie się  zdolny kochać i przebaczać każdemu bratu, każdej siostrze – tak pisze papież we wprowadzeniu i trzeba mieć nadzieję, że po lekturze tej książeczki nasza modlitwa będzie bardziej świadoma.

Dla mnie osobiście papieska publikacja była odświeżającą wskazówką, że opisanym w modlitwie Ojcem jest bliski i ciepły tata. Taki, który jest zdolny pomóc i przebaczyć, jest mądry i cierpliwy. Modlitwa do takiego „taty niebieskiego” jest wyrazem pięknego zaufania, czymś na kształt codziennego chrześcijańskiego coachingu (pisząc przy użyciu tego modnego pojęcia) – w końcu nie boję się, bo ojciec za rękę prowadzi mnie, prawda?

***

Papież Franciszek „Ojcze nasz”
Tłumaczenie: Maria Dobosz
Oprawa miękka
Wydawnictwo: Znak

 

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.